Pogoda
29.04.2016 16:24

Jak wygląda latający motocykl?

Internauci oglądają, internauci wymagają – znany z filmów w serwisie YouTube majsterkowicz wykonał na żądanie widzów latający motocykl i przeżył z nim na tyle długo, żeby nakręcić o tym film.

Jak wygląda latający motocykl?
foto: kadr z wideo

Colin Furze to postać znana miłośnikom przerabiania zwyczajnych maszyn i pojazdów na wersje ekstremalne. Jego najnowsze dzieło, w porównaniu do wcześniejszego roweru napędzanego silnikiem odrzutowym czy nawet szponów Wolverina, jest zdecydowanie bardziej niebezpieczne – ostrza śmigieł wirują zaledwie kilkanaście centymetrów od nóg dosiadającego HoverBike śmiałka.

Stworzony motocykl jest w stanie poderwać się do lotu na małą wysokość i tylko na kilka sekund – po tym czasie robi się niebezpiecznie niesterowny. Nie ma się co dziwić – konstruktor wprost przyznał, że maszyna została co prawda wyposażona w dwie manetki gazu – dla przedniego i tylnego silnika – ale zabrakło w niej podstawowych wygód, takich jak możliwości kierowania, hamulców, a nawet siedzenia dla użytkownika.

Wyjątkowo głośny pojazd okazał się być bardzo kapryśny w eksploatacji, nie ma więc co liczyć na pojawianie się ulepszonych wersji w przyszłości. HoverBike miał być wyposażony w system stabilizacji, okazał się on jednak zbyt ciężki – moc zamontowanych silników spalinowych wystarczała tylko do podniesienia samego konstruktora.

Próba zwiększenia nośności wymagałaby zwiększenia rozpiętości śmigieł (co pociągnęłoby za sobą konieczność wykonania nowej ramy) lub zwiększenia szybkości obrotowej, co z kolei nie wydaje się być dobrym pomysłem biorąc pod uwagę praktycznie nieistniejące zabezpieczenie nóg kierującego.

Twórca zadeklarował, że prace nad latającym motocyklem trwały mniej niż 5 tygodni. Ostateczny kształt pojazdu to skutek usuwania jak największej liczby części w celu zmniejszenia wagi maszyny. Furze przyznał, że w dziedzinie awiacji był (i jest) całkowitym amatorem. Swoje zmagania z tworzeniem motocykla uwiecznił na filmie.

Zdecydowanie większym potencjałem rozwojowym dysponuje latająca odrzutowa deskorolka Flyboard Air, której pierwszy testowy lot odbył się na początku kwietnia 2016 roku – ta konstrukcja pozwala nie tylko sterować lotem, ale może według twórców rozpędzić się do 150 km/h.

Skusilibyście się na przejażdżkę latającym motocyklem?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele