Pogoda
31.12.2019 10:58

Jeden z pierwszych hitów internetu ma już 10 lat. „Zobacz, jaka franca!”

Dzięki temu filmowi słowo „forfiter” weszło do języka polskiego. Wszystko to dzięki mieszkającemu w USA rodakowi, który postanowił pokazać szwagrowi w kraju aligatora. W trakcie nagrania coś poszło jednak bardzo nie tak. Pamiętacie?

forfiter
foto: kadr z wideo YouTube/ Machony10

Dekadę temu, w zamierzchłych internetowych czasach, sieć wyglądała zupełnie inaczej. To, co dziś uważamy za oczywistą codzienność – nowa porcja świeżych filmików z całego świata – wtedy była jeszcze rzadkim delikatesem.

Mimo tego w serwisie YouTube pokazywały się nagrania, które z miejsca zyskiwały miano kultowych. Żyją one w popkulturze do dziś, choć czasem doprowadzają do śmierci chcących odtworzyć legendarne sceny fanów.

Paweł Jumper
Paweł Jumper
Przeczytaj także 16-latek chciał powtórzyć wyczyn Pawła Jumpera. Nie żyje

„Forfiter” to jeden z takich przebojów. Film wzbudza emocje już od okrągłych 10 lat.

„Forfiter” ma już 10 lat. Pamiętacie nagranie aligatora dla szwagra?

Teksty wygłaszane przez twórcę nagrania spora część internautów stawia na równi z cytatami z głośnych filmów fabularnych. Wystarczy obejrzeć wideo, żeby zrozumieć, dlaczego cieszyło się tak wielką popularnością.

„Forfiter”, czyli liczący sobie nieco ponad metr aligator rzucane mu przekąski postanowił potraktować jako przystawki, za główne danie obierając ambitnie nagrywającego Polaka.

Zaczynający się niepozornie filmik zaczął pokazywać walkę z gadem o życie, okraszoną wypowiedziami, które każdy szanujący się polski internauta powinien znać na wyrywki.

Zobacz także: Jaś Fasola w reklamie Diora. Przeróbka, której nie da się odzobaczyć 

Który hit internetu jest większy?

Tagi: Internet