Koniec Netfliksa w Polsce? Reduta Dobrego Imienia zamierza pozwać platformę streamingową

27.05.2020 14:23
Koniec Netfliksa w Polsce? Reduta Dobrego Imienia zamierza pozwać platformę streamingową Fot. Anna Golaszewska/East News

Prezes Reduty Dobrego Imienia ogłosił, że organizacja przygotowała raport na temat produkcji platform streamingowych. Obejrzano ponad 500 tytułów pod kątem możliwych pozwów.

Maciej Świrski - szef organizacji Reduta Dobrego Imienia poinformował za pośrednictwem internetu, że jego zespół przyjrzał się  produkcjom platformy Netflix i innych serwisów VOD w poszukiwaniu szkodliwych treści na temat Polski. Dzień później przedstawiono raport RDI. Co z niego wynika?

Netflix kontra Reduta Dobrego Imienia

26 maja 2020 roku na Twitterze Macieja Świrskiego pojawił się interesujący wpis, który wywołał burzę w mediach.

Przeczytaj także

Zapowiedź Świrskiego spotkała się z krytyką wielu dziennikarzy. Natychmiast pojawiły się wpisy dotyczące praktyki RDI.

Reduta Dobrego Imienia  jest organizacją pozarządową z siedzibą w Warszawie, która powstała w 2013 roku. Jednym z głównych celów RDI jest bronienie dobrego imienia Polski i Polaków przed aktami oczerniania w międzynarodowych mediach lub nieprawdzie historycznej prezentowanej świecie polityki. Organizacja była wielokrotnie krytykowana w kraju i na świecie. Często zarzucano jej członkom nacjonalizm i dążenie do cenzurowania tekstów kultury.

Przeczytaj także

Nie inaczej jest tym razem, chociaż powyższe komentarze dziennikarzy mają raczej prześmiewczy ton. Mimo to pojawiło się ważne pytanie - kto finansował przygotowanie raportu. Jeśli rząd, to w praktyce członkowie RDI wykonywali wymarzoną pracę wielu abonentów Netfiksa - oglądali filmy i jeszcze dostawali za to pieniądze. Oczywiście musieli też doszukiwać się "transmisji PL kodu kulturowego" i oceniać, czy pojawiające się rodzime wątki, szkodzą Polsce.

Przeczytaj także

Reduta Dobrego Imienia - raport na temat platform streamingowych

Raport opublikowano 27 maja 2020 roku. Osoby sprawdzające produkcje nie ograniczały się jedynie do Netfliksa. Prześwietlono również takie serwisy streamingowe jak Amazon Prime, HBO Go, Hulu czy Disney+. Co wynika z dostarczonych przez RDI informacji?

Przeczytaj także

Główny nacisk położono na filmy dokumentalne, które "w założeniu mają jak najwierniej oddawać rzeczywistość". Szczególnie zwrócono uwagę na dokumenty poświęcone II wojnie światowej. Nie zrezygnowano jednak z filmów fabularnych, które zdaniem autorów raportu, mają lepszą oglądalność niż filmy dokumentalne i bardziej oddziałują na świadomość widzów. Odrzucono jednak pozycje fantastyczne i animowane.

Przeczytaj także

Łącznie członkowie organizacji obejrzeli 558 filmów fabularnych i 47 dokumentalnych. Jak przedstawiają się statystyki dotyczące obejrzanych produkcji?

Wśród filmów fabularnych tylko 18 podejmowało wątki polskie (3%), a w większości te wzmianki były incydentalne, o charakterze neutralnym. Wśród obejrzanych filmów dokumentalnych 17 (36%) zawierało szkodliwe przekłamania wobec Polski.

O jakie przekłamania chodzi? Według autorów raportu najbardziej szkodliwe są filmy "Iwan Groźny z Treblinki", "Księgowy Auschwitz", a także niezwykle popularny miniserial "Czarnobyl", film "Opór", w którym wystąpił Daniel Craig, a także "Furia" Davida Ayera z Bradem Pittem i Shią LaBeoufem w rolach głównych. Według twórców raportu ten ostatni film jest "kontynuacją fałszywego mitu o dobrym Wehrmachcie". Pozostałe mają zakłamywać historię Polski.

Przeczytaj także

Zaprezentowano też trzy najbardziej szkodliwe hasła, które padają w ocenionych negatywnie filmach. Są to stwierdzenia "Holokaust dokonał się w Polsce", "polskie obozy koncentracyjne" oraz "polskie getta". Według Reduty Dobrego Imienia w obejrzanych produkcjach brakuje informacji o Polakach ratujących Żydów podczas wojny, istnieniu Polskiego Państwa Podziemnego oraz wysiłku konspiracji i działaniach partyzanckich.

Przeczytaj także

Zaprezentowano również analizę biznesu streamingowego, pokazującego jego "potencjał i możliwości wpływu w kontekście polskich zamiarów i realizacji filmów historycznych". Nie zabrakło też zapowiadanych przez Świrskiego możliwości pozwów o zniesławienie zarówno na gruncie Polski, jak i USA, które przygotowali dr Monika Brzozowska–Pasieka oraz amerykanka kancelaria Paula R. Kenneya. Okazuje się jednak, że pozwy w Stanach Zjednoczonych oceniono jako pomysł negatywny, gdyż mają "małe szanse na sukces, a przy tym mogą zrujnować wizerunek Polski". Jakie więc rozwiązania proponują eksperci?

W naszej ocenie jedyna droga do wpływu na platformy streamingowe to nawiązanie relacji z ludźmi, którzy zarządzają treściami na platformach, bowiem jedynie osobiste kontakty umożliwią większy niż do tej pory dostęp z polską ofertą programową, przy czym polskie filmy historyczne muszą mieć rzeczywiście perfekcyjną jakość. Polska musi się także przygotować na nowe zmiany jakościowe i technologiczne, które nadchodzą. Będą one miały olbrzymi wpływ na życie młodego pokolenia.

Inną ważną według Reduty Dobrego Imienia kwestią jest "niebezpieczeństwo przerwania przekazywania z pokolenia na pokolenie tradycji i kodu kulturowego". Świrski rozwinął tę myśl w raporcie.

Od utraty polskiej tożsamości dzieli nas tylko jedna generacja — ta właśnie, której tej tożsamości nie przekażemy. Platformy streamingowe zatem są z jednej strony szansą rozprzestrzeniania polskich treści, a z drugiej — zagrożeniem.

Czy powyższy raport zapowiada rewolucję w przedstawianiu Polski i Polaków w zagranicznych produkcjach? Czy zostaną wytoczone procesy o zniesławienie? O tym przekonamy się pewnie za jakiś czas.

Przeczytaj także

Pełen raport Reduty Dobrego Imienia można przeczytać TUTAJ.

Zobacz też: Wojewódzki i inne gwiazdy odpowiadają na oskarżenia Latkowskiego po "Nic się nie stało". "Idę z tobą i TVP do sądu"

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.