Pogoda
15.02.2018 13:47

Kopanie kryptowalut uniemożliwia szukanie kosmitów

Współczesna gorączka złota odbija się czkawką nie tylko graczom obserwujących coraz wyższe ceny kart graficznych – kopanie kryptowalut znacznie zmniejsza nasze szanse na odkrycie inteligentnego życia w kosmosie.

Kopanie kryptowalut uniemożliwia szukanie kosmitów
foto: kadr z wideo

Eksplozja wartości Bitcoina i Ethereum sprawiła, że zaroiło się wprost od inwestorów chcących uszczknąć dla siebie kawałek wielomiliardowego tortu. Biznesmeni po szczegółowych analizach stopy zwrotu uznali, że mają do czynienia z interesem stulecia i z miejsca wykupili wszystkie karty graficzne, do jakich udało im się dotrzeć.

GPU, czyli układ odpowiedzialny za generowanie grafiki, jest znacznie wydajniejszy w obliczeniach zmiennoprzecinkowych niż główny procesor w komputerze – a właśnie taka moc obliczeniowa jest potrzebna, żeby szybko i skutecznie kopać kryptowaluty. No chyba, że ma się dostęp do superkomputera, jak naukowcy z tajnego ośrodka jądrowego, którzy wpadli na pomysł puszczenia na maszynie do symulacji wybuchów nuklearnych skryptów do kopania Bitcoina.

Duży popyt na karty graficzne zastał producentów nieprzygotowanych – nie są oni w stanie wyprodukować tyle, ile jest w stanie wchłonąć rynek. Rezultat mógł być tylko jeden – ceny GPU poszybowały w górę nawet o 100%.

Kopalnie kryptowalut konkurencją dla SETI

O tym, że kupno szybkich kart graficznych nie jest obecnie proste przekonał się właśnie projekt SETI (Search for Extraterrestial Inteligence), który chciał rozwinąć swoja infrastrukturę analizującą dane zbierane przez radioteleskopy.

Naukowcy chcieli wyposażyć obserwatoria w nowe maszyny, zdolne do bardziej wydajnego wyszukiwania w rejestrowanym kosmicznym szumie sygnałów mogących mieć sztuczne pochodzenie. Plany rozszerzenia szukania kosmitów spaliły jednak na panewce.

"

Mamy pieniądze, skontaktowaliśmy się z producentami kart graficznych, a oni odpowiedzieli, że nie mają nic do sprzedania. "

W już istniejących instalacjach, usytuowanych w siedzibach radioteleskopów, pracują grupy do kilkudziesięciu do 100 kart graficznych.

Wykupowanie układów GPU przez kopalnie kryptowalut to nie jedyny problem SETI. Projekt od lat polega na pomocy internautów z całego świata, którzy w ramach projekty SETI@home pozwalają wykorzystywać moc obliczeniową własnych komputerów do szukania sygnałów obcych. Moda na kopanie Bitcoina odbiła się także na postawie ochotników, którzy przedkładają możliwość dosłownego wzbogacenia się nad ubogacenie wiedzy ludzkości o życiu we wszechświecie.

A Wy co wolelibyście znaleźć?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Komputery