Legendy Czarnobyla: Przerażające królisy, wilkopsy i sumy-ludojady z Czerwonego Lasu istniały naprawdę?

25.04.2019 11:18
Legendy Czarnobyla: Przerażające królisy, wilkopsy i sumy-ludojady z Czerwonego Lasu istniały naprawdę? Fot. Shutterstock

Przez ostatnie 33 lata wokół katastrofy w Czarnobylu narosła niewyobrażalna ilość mitów i miejskich legend. Szczególnie popularne są opowieści o monstrach z czerwonego lasu i zmutowanych wskutek napromieniowania zwierzętach i ludziach. Jakie potwory kryją się w strefie wykluczenia?

Czerwony Las znajduje się w obszarze czarnobylskiej strefie zamkniętej, miejscu które otrzymało najwyższe dawki promieniowania po katastrofie. Drzewa na tym terenie obumarły z powodu silnego skażenia promieniotwórczego a eksplozja i ogień w reaktorze nr 4 zanieczyściły glebę, wodę i atmosferę.

Nazwa nie jest przypadkowa, pochodzi bowiem od rudawo-czerwonego koloru sosen, które obumarły z powodu wchłonięcia wysokiej dawki promieniowania. Okolice Czerwonego Lasu stanowią do dziś jeden z najbardziej skażonych obszarów na świecie.

Wśród mieszkańców Czerwonego Lasu wymienia się ogromną kryptę przypominającą kruka, wilkopsa, nieprzeciętnie agresywną krzyżówkę psa z wilkiem i królisa, który według mediów grasował w Puszczy Kampinoskiej i mścił się na ludziach za niszczenie przyrody.

Przeczytaj także

Wilkopsy, ponadnaturalnej wielkości hybrydy psa i wilka, żywią się ponoć ludzkim mięsem i atakują każdego, kto stanie im na drodze. Są nieobliczalne a zapuszczają się nawet na tereny odległe od Czernobyla o setki kilometrów. Przypisuje się im większość przypadków ataków wilków na ludzi a legendy o ich nieprzeciętnej agresji są aktualne po dziś dzień.

Legendy Czarnobyla: Królis

O królisie zrobiło się głośno na przełomie lat 80-tych i 90-tych lat, kiedy straszliwa chimera w niewyjaśnionych okolicznościach pojawiła się w Polsce a dokładnie w Puszczy Kampinoskiej. Mutant, będący połączeniem królika i lisa, atakował turystów, przegryzał przewody hamulcowe i opony. Wgryzał się również w rury wydechowe samochodów i tłumiki. W 1990 roku ostrzeżenie przed post-czarnobylskim mutantem pojawiło się nawet w telewizyjnych “Wiadomościach” TVP. Dziennikarze zaprezentowali na antenie listy od przerażonych widzów i relacje dzieci, które natknęły się na królisa w lesie.  

Przeczytaj także

Legendy Czarnobyla: sumy-ludojady

Kolejnymi bohaterami czarnobylskich legend są sumy-ludojady zamieszkujące Prypeć. Rzeka w 1986 roku została silnie skażona z powodu awarii reaktora w Czarnobylu.  

Ryby-mutanty z Prypeci dorastają do niesamowitych rozmiarów i należą do największych na świecie. Czy są w stanie zaatakować człowieka i pożreć go w całości, tego nie wiadomo. Ich ponadprzeciętne rozmiary są jednak faktem, który tłumaczą warunki w jakich rozwijają się i żyją sumy a także praktycznie zerowej działalności człowieka w ich naturalnym środowisku.

Kruk czarnobylski

Ogromnego, czarnego ptaka przypominającego kruka, o raz pierwszy obserwowano go tuż po wybuchu, kiedy to krążył nad elektrownią. Był kilkukrotnie większy niż zwykły kruk i miał czerwone błyszczące oczy. Od początku wiązano go z Mothmanem (człowiekiem-ćmą), skrzydlatym demonem zwiastującego katastrofy. Miejska legenda mówi, że czerwonookie stworzenia do dziś zamieszkują zamknięta strefę wokół Czerwonego Lasu.

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.