Pogoda
07.07.2020 16:26

List w butelce z 1941 roku zamurowany w ścianie na dworcu kolejowym: "Życie też pisze czasem niewiarygodne historie"

Podczas remontu zabytkowej poczekalni dworca w Nowych Skalmierzycach dokonano ciekawego odkrycia. Zobacz, co zostało zamurowane w jednej ze ścian niemal 80 lat temu!

List w butelce
foto: Shuttenstock (zdjęcie poglądowe)

Burmistrz Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce Jerzy Łukasz Walczak poinformował za pośrednictwem social mediów o niezwykłym znalezisku, jakiego dokonano podczas remontu poczekalni na dworcu kolejowym.

Osobliwe znalezisko w ścianie dworca kolejowego

Podczas prac remontowych prowadzonych w budynku dworca kolejowego w wielkopolskich Nowych Skalmierzycach pracownicy znaleźli zamurowaną w ścianie butelkę, a w niej list, który został napisany 15 marca 1941 roku. Jego autorzy byli przymusowymi robotnikami w czasie hitlerowskiej okupacji. Mała kartka ma uszkodzone brzegi, ale tekst jest czytelny.

List van Gogha i Gauguina
List van Gogha i Gauguina
Przeczytaj także List Vincenta van Gogha i Paula Gauguina sprzedany za astronomiczną kwotę

Jan Karalewski, urodzony 27 stycznia 1902 roku i Władysław Sobański, urodzony 13 maja 1900 roku, proszą w liście osoby, które go odnajdą po latach o wspomnienie o nich i hitlerowskiej niewoli.

"

Obaj z Kalisza zamurowaliśmy tę kartkę na pamiątkę. Kto znajdzie tę kartkę, to sobie przypomni hitlerowską wojnę z ludźmi, jak to krzyżaki ludzi wysiedlali "

- napisali Karalewski i Sobański.

"

Listy w butelkach pływają nie tylko w morzach. I nie tylko w filmach lub na kartach książek... Życie też pisze czasem niewiarygodne historie. 79 lat przeleżał w butelce niewielki liścik, który odkryli wczoraj pracownicy zajmujący się remontem poczekalni na naszym dworcu. Przedmiot zamurowano, a więc przy wyciąganiu szkło uległo uszkodzeniu, ale wiadomość nadal można odczytać "

- napisał Burmistrz Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce, który poinformował o niecodziennym znalezisku na swoim Facebooku.

Mieszkańcy gminy, zasugerowali w komentarzach, by rozpocząć poszukiwania potomków Jana Karalewskiego i Władysława Sobańskiego. W odpowiedzi na ich prośby Jerzy Łukasz Walczak przekazał sprawę gminnemu archiwiście.

Zobacz również: Chińczycy budują sobie drugą Polskę. Mają już Lubellę, Mlekovitę, Łowickie i Łaciate

Tagi: Ciekawostki