Magazyn pełen zmarłych na COVID-19. Jaka jest tajemnica przerażającego miejsca?
08.07.2020 12:18
Magazyn pełen zmarłych na COVID-19. Jaka jest tajemnica przerażającego miejsca? Fot. SOPA Images/Sipa USA/East News

Na Brooklynie mieści się chłodnia, w której ulokowano ponad 1300 zwłok pacjentów, zmarłych z powodu koronawirusa. Jaki jest cel tego upiornego miejsca?

Pandemia koronawirusa ma się w najlepsze. Chociaż wiele osób przestało stosować się do zaleceń WHO mówiących o noszeniu maseczki ochronnej i zachowywaniu dystansu społecznego, niebezpieczeństwo jest nadal tak samo duże, jak w marcu 2020 roku. Najbardziej przekonały się o tym Stany Zjednoczone, które nie tylko przodują pod względem zachorowań (3 miliony przypadków), ale również śmierci (ponad 133 tysiące pacjentów) przy wyleczeniu 1,3 miliona osób. Nowy Jork, który jest miastem dotkliwie poszkodowanym przez COVID-19 był zmuszony uruchomić specjalne miejsca, w których trzymane są zwłoki zmarłych z powodu powikłań wywołanych wirusem.

Koronawirus - chłodnie pełne zmarłych na koronawirusa

Jak podaje New York Post, magazyn za hurtownią Costco w pobliżu 39 Street w Sunset Park na Brooklynie to miejsce rodem z horroru. Wewnątrz chłodni znajduje się bowiem ponad 1300 zwłok, między innymi ofiar koronawirusa.

Przeczytaj także

Chłodnie są tak zwanymi "kostnicami awaryjnymi" utworzonymi z powodu walki z pandemią. W szczycie epidemii zamykano tam zwłoki, których nie udało się pogrzebać na niewyrabiających się cmentarzach. Teraz liczba ciał się zmniejszyła. W rekordowym okresie wynosiła bowiem ponad 2000 nieżywych pacjentów. Władze miasta zadecydowały, że zwłoki zostaną w chłodniach bezterminowo do czasu, aż rodziny nie zdecydują co z nimi zrobić lub uda im się zdobyć pieniądze na pogrzeb.

Przeczytaj także

Pomysł na "awaryjną kostnicę" wynikał z oszczędności kasy miejskiej. Przystosowanie do tego celu magazynu było tańsze, niż stawianie kostnicy z prawdziwego zdarzenia, której łączny koszt wynosiłby około 20 milionów dolarów. Ciała są więc zamrażane od kwietnia 2020 roku. W międzyczasie władze miejskie obmyślały, gdzie chować zmarłych. Pod uwagę brano między innymi okoliczne parki i wyspę Hart. Pomysł masowych grobów na terenie miasta wywołał jednak skandal i dlatego postanowiono pozostawić zwłoki w magazynach. Na wyspie pogrzebano jednak 894 ciała.

Przeczytaj także

Obecnie z "kostnicy awaryjnej" mogą korzystać jedynie przedsiębiorcy pogrzebowi. Na miejsce na cmentarzu trzeba czekać bowiem około dwóch tygodni. Firmy pogrzebowe korzystają więc z chłodni, by w miarę normalnie funkcjonować podczas pandemii. Proces zamrażania wpływa jednak na wygląd zwłok, więc członkowie rodzin zmarłych nie są zadowoleni z tego, jak potraktowano pozostałości po ich najbliższych. Kontrowersje wzbudza też fakt, że nieopodal "kostnicy awaryjnej" znajduje się miejsce, w którym sprzedaje się produkty spożywcze.

Przeczytaj także

Zobacz też: Leczył koronawirusa egzorcyzmami. Zaraził w ten sposób 19 osób i zmarł

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.