Makabryczne odkrycie na Dolnym Śląsku. Dzieci mieszkały z martwą matką

14.06.2021 19:15
Makabryczne odkrycie na Dolnym Śląsku. Dzieci mieszkały z martwą matką Fot. EAST NEWS

Strażacy z Dolnego Śląska podczas rutynowej akcji, dokonali makabrycznego odkrycia. W jednym z mieszkań odnaleziono dwójkę dzieci, które mieszkały ze swoją martwą matką. Nie wiadomo dokładnie jak długo kobieta nie żyła.

Strażacy z Międzyborza na Dolnym Śląsku, dokonali makabrycznego odkrycia, które na długo zostanie w ich pamięci. Zaalarmowani przez jedną z mieszkanek miasta przyjechali na interwencję w sprawie kapiącej z sufitu wody. Nie spodziewali się jednak, że na miejscu zastaną płaczące dzieci i zwłoki ich matki.

Makabryczne odkrycie na Dolnym Śląsku

O sprawie poinformował Polsat News. Zdaniem stacji strażacy wezwani do kapiącej z sufitu wody odkryli w jednym z mieszkań zwłoki 38-letniej kobiety. W domu znajdowało się także dwoje przerażonych dzieci. Nie wiadomo jak przebywały z martwą matką.

Polecamy

Zakończona makabrycznym odkryciem interwencja miała miejsce 8 czerwca 2021. Jedna z lokatorek budynku położonego w Międzyborzu wezwała straż pożarną, ponieważ z jej sufitu lała się woda. Kobieta poinformowała służby, że kilkukrotnie pukała do drzwi mieszkania piętro wyżej, ale nikt jej nie otworzył. Zza drzwi było jednak słuchać rozpaczliwy płacz małych dzieci.

Wezwani na interwencję strażacy po wyważeniu drzwi do lokalu zastali dramatyczny widok. Na podłodze w sypialni leżała kobieta a nad nią płakało dwoje dzieci: 5-letni chłopiec i 3-letnia dziewczynka. Z odkręconego kranu leciała woda, która zalała mieszkanie i lokal poniżej.

Do tego rodzaju strażackich interwencji dochodzi, niestety nader często. Swoistym znakiem czasu jest bowiem to, że osoby w podeszłym wieku mieszkają nierzadko samotnie. Bywa też, że ich kontakty z bliskimi, ale także z sąsiadami są bardzo sporadyczne. Dlatego kiedy nagle dochodzi do zgonu, to bywa, że dopiero po pewnym czasie ktoś, zgłasza, że od wielu dni nie widać np. starszego wiekiem sąsiada. Wtedy na miejsce zdarzenia jadą patrole policyjne, a także strażacy i niestety, często jest już za późno na jakikolwiek ratunek.

    Takich szczególnego rodzaju strażackich interwencji jest sporo, jednak wśród nich bywają i takie, które są szczególnie dramatyczne i poruszające. Tak właśnie było 8 czerwca 2021 r. w Międzyborzu pow. oleśnicki, gdzie zdawałoby się chodzi o prozaiczną pomoc. Otóż lokatorka budynku zasygnalizowała, że u niej w mieszkaniu z sufitu kapie woda. Podejmowane próby nawiązania kontaktu z sąsiadką nie dały pozytywnego rezultatu, ale jej niepokój wzbudziło to, że z mieszkania dochodzą odgłosy płaczących dzieci.

    Strażacy, którzy przy pomocy sprzętu burzącego otworzyli drzwi zastali w mieszkaniu dramatyczny widok.  Na podłodze w sypialni leżała kobieta bez funkcji życiowych, z widocznymi plamami opadowymi. W mieszkaniu było też dwoje zapłakanych dzieci – 5 – letni chłopiec i 3 – letnia dziewczynka. Z odkręconego kranu leciała woda zalewając mieszkanie i przedostając się piętro niżej. Strażacy udzielili dzieciom wsparcia psychicznego, a lekarz stwierdził zgon kobiety.

    Trudno nie postawić sobie pytania jak długo ta dramatyczna sytuacja by trwała, gdyby nie... kapiąca woda…

- informuje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
 
Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich. Dzieciom została udzielona pomoc psychologiczna, po czym trafiły do rodziny.

Źródło: Polsat News, Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu

Zobacz również: Mężczyzna został połknięty przez wieloryba. "Myślałem, że umrę"

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.