Pogoda
20.11.2019 13:23

Małgorzata Kożuchowska opowiedziała u Kuby Wojewódzkiego o śmierci w kartonach. „Mieli to wyciąć”.

Ta scena przeszła do historii polskiej kinematografii. Hanka Mostowiak, jedna z głównych bohaterek serialu „M jak Miłość”, zginęła w wypadku polegającym na zderzeniu samochodu z pustymi tekturowymi kartonami.

scena śmierci Hanki Mostowiak
foto: kadr z wideo YouTube/serialetvp

Tragedia nie wywołała u widzów takiej reakcji, jakiej spodziewali się twórcy. Oglądający, zamiast pogrążać się w żałobie, zalewali się łzami ze śmiechu.

Z biegiem czasu scena zaczęła żyć własnym życiem i spora część osób, które nigdy serialu nie oglądały, kojarzy wypadek. Doszło nawet do tego, że co rok, w rocznicę emisji 862. odcinka, obchodzone są obchody ku pamięci Hanki Mostowiak.

Top 6 najgłupszych śmierci w polskich serialach
Top 6 najgłupszych śmierci w polskich serialach
Przeczytaj także Top 6 najgłupszych śmierci w polskich serialach

Małgorzata Kożuchowska otworzyła się przed Kubą Wojewódzkim i zdradziła kulisy powstawania sceny, z którą będzie kojarzona na wieki.

Małgorzata Kożuchowska o śmierci Hanki Mostowiak w zderzeniu z kartonami

Kuba Wojewódzki zapytał Kożuchowską o jej wspomnienia związane z kręceniem (nie)sławnej sceny śmierci. Aktorka początkowo próbowała zbyć prowadzącego program odpowiadając z humorem.

"

Jest obawa, że jak umrę, to zamiast porządnej płyty nagrobnej, ktoś postawi karton. "

Kożuchowska zażartowała też, że wie o popularności obchodów śmierci Hanki Mostowiak i sama zapala w ten dzień znicz.

Ostatecznie jednak zdradziła ze szczegółami tajniki kręcenia tej sceny. Okazało się, że reżyserem w tym przypadku stały się braki budżetowe. Samochód musiał wyjść cało ze „zderzenia”, kartony zostały wybrane, bo były za darmo, a całość miała być tak wykadrowana, żeby nie było ich widać.

"

Rekwizytorzy powiedzieli: Gośka, ponieważ nie ma kasy na to, nie możemy rozwalić samochodu i generalnie jest słabo, więc dla Ciebie sprowadziliśmy kartony, żeby to była taka amortyzacja. Nie było materacy, gąbek. Powinny być takie rzeczy. Były kartony, no bo jedyne, co mogli po prostu za friko tam wrzucić. Ja wtedy, pamiętam powiedziałam: dobra, musimy to tak wykadrować, żeby tego nie ich widać. A oni: nie no, Gośka, przecież wiadomo. "

Kożuchowska podsumowała tę sytuację krótko: „Wyszło, jak wyszło”.

Zobacz także:  Cartonfall, czyli symulator klocuszenia 

Jak przeżyliście śmierć Hanki Mostowiak?

Tagi: Seriale