Pogoda
09.04.2020 12:20

Mandaty już nawet za samo siedzenie w samochodzie. Za co można dostać karę podczas pandemii?

Policja w trakcie trwania pandemii koronawirusa patroluje ulice i wypisuje mandaty osobom, które nie przestrzegają zasad izolacji. Za co można otrzymać karę?

Mandat
foto: shutterstock.com

Pandemia koronawirusa zmusiła nas wszystkich do zmiany trybu życia. Większość firm wprowadziła w miarę swoich możliwości opcję pracy zdalnej dla pracowników, nastąpiło zamknięcie szkół, centrów handlowych, restauracji, klubów. Zabroniono spotkań w większych gronach także w domowych warunkach, w przestrzeni publicznej natomiast należy zachowywać dystans 2 metrów. Odwołano wszystkie koncerty, spektakle, imprezy masowe, a także zakazano podróżowania. Wiele rodzin w Polsce i na świecie nie spędzi w tym roku tradycyjnych świąt. Wszystko po to, żeby zminimalizować liczbę zachorowań na COVID-19 w naszym kraju.

Mandaty za siedzenie w samochodzie

Nowa rzeczywistość zmieniła także pracę policji. Patrole kontrolują, aby ludzie faktycznie przestrzegali nowych obostrzeń wprowadzonych przez władze. Niektórzy funkcjonariusze wywiązują się z zadań bardzo skrupulatnie, a inni są wręcz nadgorliwi.

taśma policyjna
taśma policyjna
Przeczytaj także Rzecznik KSP straszy nagraniem brutalnego zatrzymania. Internauci: marzy się wam pałowanie

Przepisy związane z pandemią w Polsce nie są doprecyzowane. Daje to możliwość ich szerokiej interpretacji, co często nie kończy się najkorzystniej dla obywateli. Wysokość i rodzaj kary zależą od policjanta, dlatego niektórzy kończą z pouczeniami na koncie, a inni z ogromnymi mandatami. Jedna z zatrzymanych przez policję kobiet otrzymała mandat w wysokości 500 złotych za brak rękawiczek ochronnych. Podobna kara czeka też kierowców, którzy chcą wymienić opony zimowe na letnie. Odpowiedzialność karną ponosiły także osoby korzystające z samochodowej myjni.

Jak czytamy na wrc.net.pl, w Wodzisławiu Śląskim sąsiedzi donieśli na nastolatki siedzące w samochodzie. Na miejscu szybko pojawił się patrol policji, ponieważ zostali poinformowani, że dziewczyny piją w aucie alkohol. Żadna z nich tego nie robiła, jednak dwie z nich były niepełnoletnie, za co w tej sytuacji według nowych przepisów należała im się kara. Ukarano jednak wszystkie 4. Dwie pełnoletnie dziewczyny dostały mandaty, sprawa dwóch pozostałych została skierowana do sądu. Podobna sytuacja spotkała dwóch dorosłych mężczyzn, którzy siedzieli razem w aucie i odmówili wyjaśnień policji, po co się spotkali.

Posłuchaj podcastu

Co ciekawe, przepisy dotyczące zakazu zgromadzeń i zachowania 2-metrowego odstępu nie dotyczą samochodów osobowych. Konieczność przestrzegania zasad podobnych do tych obowiązujących w autobusach rozpoczyna się w pojazdach mieszczących od 9 osób wzwyż.

Rzecznik Praw Obywatelskich, do którego trafiają kolejne powiadomienia o nieadekwatnych do szkodliwości czynów mandatach twierdzi, że jedynym wyście z sytuacji jest odmawianie przyjęcia mandatu. Jeśli jesteśmy pewni, że nie złamaliśmy przepisów - wygramy sprawę, która po odmowie mandatu trafi do sądu.

Koronawirus
Koronawirus
Przeczytaj także Poczta Polska uruchamia specjalne godziny dla seniorów. Kolejne zmiany w dobie pandemii
Tagi: koronawirus