12.08.2019 17:01
12.08.2019 17:01

9 sierpnia 2019 roku minęło równo 50. lat od dnia, który wstrząsnął całym światem. Tego dnia, w 1969 roku, znaleziono ciała Sharon Tate i jej przyjaciół, którzy zostali brutalnie zamordowani przez wyznawców Charlesa Mansona. Kilka miesięcy później pojmano sprawców i postawiono ich przed sądem. Tak rozpoczął się najdłuższy i najdroższy proces w historii Kalifornii. Oczy całego świata skierowane były w stronę Charlesa Mansona, jego sekty i Vincenta Bugliosiego - prokuratora, którego zadaniem było skazanie sprawców tej makabrycznej zbrodni. Reszta jest już historią, którą wszyscy doskonale znamy. Ale czy na pewno? Właśnie to pytanie zadał sobie Tom O'Neill, gdy w 1999 roku rozpoczął pracę nad artykułem dla magazynu "Premiere". Z okazji 30. rocznicy zbrodni Rodziny Mansona miał on popełnić artykuł, którzy rzuciłby nowe światło na wydarzenia, do których doszło w wilii Romana Polańskiego. Myślał wówczas, że to zadanie niewykonalne. W końcu temat został już wyczerpany, a historia jest wszystkim doskonale znana. Szybko się jednak przekonał, w jak wielkim był błędzie.

Przeczytaj także

"Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood", czyli wszystko czego nie wiecie o Fabryce Snów

"Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood" to owoc 20 letniej pracy Toma O'Neilla, który w naszym kraju ukazał się nakładem wydawnictwa Akurat. W 1999 roku autor dostał zlecenie napisania dla magazynu "Premiere" artykułu tratującego o wpływie wydarzeń, które miały miejsce 30 lat wcześniej, na mieszkańców Hollywood. Zwykłe zlecenie szybko przerodziło się w obsesję, która kosztowała O'Neilla karierę zawodową i życie prywatne. Po wielu latach magazyn "Premiere" przestał istnieć, a Tom wciąż pracował nad materiałem, który finalnie ukazał się w formie książki. Podczas wielu lat śledztwa natrafił on na setki zatajonych informacji oraz niedociągnięć związanych ze sprawą Charlesa Mansona i zbrodni, do której doszło w wilii Romana Polańskiego. Przyznam szczerze, że do lektury podchodziłam sceptycznie, głównie z uwagi na promocję książki jako "przełomowej", która "kompletnie zmieni mój pogląd na tę historię". Okazało się jednak, że obietnice zostały spełnione. Z nawiązką.

Foto: materiały prasowe Wydawnictwo Akurat Fot. Foto: materiały prasowe Wydawnictwo Akurat

Tom O'Neill już na wstępie zaznacza, że nie ma najmniejszego zamiaru umniejszać winy Charlesa Mansona, ani go wybielać. Charles Manson był dokładnie takim potworem, jak myślicie. "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood" nie ma z góry postawionej tezy. Autor nikogo nie obarcza winą, ani nie usprawiedliwia. Usiłuje po prostu dociec co dokładnie stało się nocą z 8 na 9 sierpnia 1969, oraz przede wszystkim dlaczego do tego doszło i czy można było temu zapobiec. Książka Toma O'Neilla rzuca zupełnie nowe światło nie tylko na proces Mansona i jego wyznawców, ale i na całe Hollywood lat 60. XX wieku. Lektura dostarcza nam informacji o tym, jakie znajomości w Hollywood i wśród organów ścigania miał Charles Manson. Jak człowiek, który połowę życia spędził w ośrodkach penitencjarnych był w stanie sterować umysłami innych osób i dlaczego tak wiele uchodziło mu na sucho. Jak wiele zataił i przeinaczył prokurator Vincent Bugliosi, kreując linię oskarżenia. Im bardziej autor zagłębia się w tę historię, tym bardziej oficjalny motyw zbrodni, czyli Helter Skelter, wydaje się niedorzeczny.

Prokurator Vincent Bugliosi w sądzie w Los Angeles 24 lipca 1970 roku. Foto: ASSOCIATED PRESS/East News Fot. Prokurator Vincent Bugliosi w sądzie w Los Angeles 24 lipca 1970 roku. Foto: ASSOCIATED PRESS/East News

Ogromną zaletą książki "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood" jest rzetelność jej autora. Każda informacja, którą przedstawia nam Tom O'Neill podparta jest odpowiednimi dokumentami lub wypowiedziami rozmaitych osób. Autor nie usiłuje "wcisnąć" czytelnikowi swojego punktu widzenia, a obiektywnie przedstawia to, do czego udało mu się dotrzeć. Dzieło O'Neilla jest również merytoryczne i uporządkowane, co sprawia, że mimo ogromu informacji, czytelnik nie gubi się w wydarzeniach i postaciach, które przewijają się przez 600 stron książki. Autorowi udaje się również wytworzyć swojego rodzaju więź z czytelnikiem. Dzięki temu "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood" nie czyta się jak zwykły reportaż. Nim się bowiem obejrzymy, czujemy się jakbyśmy towarzyszyli bliskiemu znajomemu w odkrywaniu największych brudów Hollywood, FBI, CIA i wszystkich osób, które - choć nigdy się do tego nie przyznały - miały powiązania z Charliem.

Susan Denise Atkins, morderczyni Sharon Tate, w dniu 6 marca 1970 roku. Foto: ASSOCIATED PRESS/East News Fot. Susan Denise Atkins, morderczyni Sharon Tate, w dniu 6 marca 1970 roku. Foto: ASSOCIATED PRESS/East News

Reasumując, niezależnie od tego, czy historia zbrodni Charlesa Mansona jest wam dobrze znana, czy też nie, koniecznie sięgnijcie po "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood". Nie pożałujecie.

Ocena: 10/10

Natalia Nowecka - redaktor online Antyradio.pl
Natalia Nowecka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.