Pogoda
27.06.2016 17:22

Microsoft zapłacił odszkodowanie za Windows 10

Microsoft przegrał sprawę o niechcianą aktualizację do Windows 10 i zapłacił właścicielce komputera 10 000 dolarów odszkodowania. Maszyna wykorzystywana była do prowadzenia biura podróży.

Microsoft zapłacił odszkodowanie za Windows 10
foto: materiały prasowe / 401(K) 2012, CC BY-SA 2.0

Wraz z premierą nowego sytemu operacyjnego Microsoft zaoferował klientom możliwość zaktualizowania swojego systemu zupełnie za darmo – wystarczyło wybrać odpowiednią opcję w Windows Update.

Im mniej czasu zostawało do końca okresu darmowej dostępności „dziesiątki” – użytkownicy mogą ją pobrać bez opłat do 29 lipca 2016 roku – tym bardziej Microsoft starał się wpłynąć na osoby, które nie zdecydowały się na zmianę okienek na nowsze.

Aktualizacja otrzymywała coraz wyższy priorytet, pobierała się sama na komputer użytkownika, żeby być gotowa do natychmiastowego rozpoczęcie instalacji, gdy tylko właściciel maszyny skusi się na Windows 10 (organizacja korzystająca z satelitarnego internetu dostała rachunek na transfer opiewający na 30 000 zł), a nawet zaczynała proces aktualizacji samodzielnie.

Te ostatnie działania wzbudziły dużo kontrowersji. Internauci byli zdania, że proces instalacji został postawiony na głowie – zamiast go inicjować, musieli przerywać uruchamianą automatycznie aktualizację. Zdarzały się raporty o sytuacjach, w których komputer bez wiedzy właściciela instalował Windows 10. 

Dokładne taka sytuacja miała miejsce w przypadku Teri Goldstein, mieszkanki Kalifornii prowadzącej biuro podróży. Aktualizacja na dodatek skończyła się niepowodzeniem – kluczowy dla funkcjonowania komputer stał się praktycznie bezużyteczny, często zawieszając się. Po nieudanej próbie rozwiązania problemu z pomocą działu technicznego Microsoftu kobieta podała producenta okienek do sądu – i wygrała.

"

Nigdy nie słyszałam o Windows 10. Nikt nigdy nie pytał się mnie, czy chcę dokonać aktualizacji. "

Zasądzone 10 000 dolarów odszkodowania uwzględnia sumę utraconych korzyści (biuro podróży nie mogło funkcjonować bez komputera) oraz kwotę niezbędną do zakupu nowej jednostki. Suma wydaje się być relatywnie mała, jeśli wziąć pod uwagę głośne, wielomilionowe kwoty zasądzane w innych przypadkach.

Do podobnego wniosku musiał dojść Microsoft, który zrezygnował z apelacji (postępowanie było już w toku) i zapłacił zasądzoną kwotę. Rzecznik korporacji zaznaczył, że firma nie poczuwa się do zrobienia czegokolwiek złego, ale wycofuje się z bronienia chcąc uniknąć wzrostu kosztów dalszego postępowania i obsługi prawnej.

10 000 dolarów to kwota niezauważalna dla budżetu producenta, ale bardzo dotkliwa ze względów wizerunkowych. Zaakceptowanie wyroku może zachęcić do pozywania Microsoftu inne osoby, które miały nieprzyjemne doświadczenia z aktualizacją do Windows 10 – być może w bliskiej przyszłości o podobnych przypadkach będziemy słyszeć coraz częściej.

Zaktualizowaliście już system do Windows 10?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Komputery Microsoft