Ministerstwo Zdrowia tworzy rejestr samobójców. „To element systemu represji”
30.06.2020 12:40
Ministerstwo Zdrowia tworzy rejestr samobójców. „To element systemu represji” Fot. Shutterstock

Krajowa Baza Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych – tak ma nazywać się „rejestr samobójców” mający informować służby, że mają do czynienia z osobami które próbowały targnąć się wcześniej na swoje życie. Eksperci są zdania, że spis zwiększy liczbę skutecznych samobójstw w naszym kraju.

Ministerstwo Zdrowia jest zdania, że baza danych z listą osób które próbowały popełnić samobójstwo okaże się niebywale pomocna dla lekarzy i służb ratunkowych, którzy błyskawicznie będą dowiadywać się, że mogą mieć do czynienia z przypadkiem ciężkim i liczyć się z możliwością działań autodestruktywnych.

Projekt Ministerstwa Zdrowia spotkał się z krytyką ze strony specjalistów, którzy wskazali na niebezpieczeństwa związane z dostępnym dla służb „rejestrem samobójców” i spodziewają, że jego wprowadzenie zwiększy liczbę udanych targnięć na życie.

Przeczytaj także

Jak to możliwe? Osoby podejmujące próby samobójcze cierpią często z powodu dyskryminacji, świadomość że w razie nieudanego zamachu na własne życie znajdą się w rejestrze który będzie je piętnował przez lata może sprawić, że będą się do przygotowań przykładać znacznie bardziej sumiennie, niż dotychczas.

Rejestr samobójców planowany przez Ministerstwo Zdrowia. Eksperci są przerażeni

Dzięki Krajowej Bazie Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych lekarze, ratownicy medyczni i służby mają otrzymywać informacje o próbach samobójczych na koncie danej osoby, co ma wzmagać ich czujność i zmieniać postępowanie z danym obywatelem.

Dr Maciej Klimarczyk, psychiatra i seksuolog, w rozmowie z „Gazetą” wytłumaczył, że konsekwencje wprowadzenia bazy będą zgoła inne:

Jest jeszcze jedna ważna kwestia, świadcząca przeciwko rejestrowi: nieudane próby samobójcze kilka razy częściej podejmują kobiety, natomiast skuteczne próby samobójcze - kilka razy częściej mężczyźni. Wśród 5255 osób, które w ubiegłym roku popełniły samobójstwo, ponad 4,5 tysiąca stanowili właśnie mężczyźni i dla wielu z nich była to pierwsza próba. Zatem, mimo że najważniejszym czynnikiem ryzyka samobójstwa jest płeć męska, w zaproponowanym rejestrze znaczną większość stanowiłyby kobiety. Kolejną moją obawą jest to, że po wprowadzeniu rejestru będziemy obserwować większą liczbę skutecznie dokonanych pierwszorazowych prób samobójczych. (…) Problemy psychiczne w Polsce wciąż stygmatyzują, szczególnie w małych społecznościach. Perspektywa trafienia do rejestru będzie dla pacjenta dodatkowo stygmatyzująca, więc zamiast dokonać nieskutecznej próby w celu zwrócenia na siebie uwagi, podejmie decyzję o skutecznym odebraniu sobie życia. Możemy w ten sposób stracić osoby, które prawdopodobnie nie zrobiłyby już sobie krzywdy. Rejestr może je do tego popchnąć. To byłoby makabryczne żniwo tego pomysłu.

Eksperci zwracają także uwagę, że służby mogą zacząć zbyt mocno polegać na rejestrze, w związku z czym osoby mające problemy i uciekające się do próby samobójczej, żeby zwrócić na siebie uwagę, mogą być ignorowane, gdyż nie będą figurować w bazie.

Zobacz także: 19-latka popełniła samobójstwo, bo miała za mało lajków na Instagramie 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.