Myśliwy pomylił konia z dzikiem. Zastrzelił klacz wartą kilkanaście tysięcy!

10.09.2020 12:32
Myśliwy pomylił konia z dzikiem. Zastrzelił klacz wartą kilkanaście tysięcy! Fot. Shutterstock

Myśliwy zastrzelił klacz pasącą się na ogrodzonym pastwisku, ponieważ pomylił ją z dzikiem. Jak do tego doszło?

Ponownie wracamy do tematu powołania do życia pierwszej w Polsce klasy o profilu łowieckim, w której będą zajęcia z celnego strzelania do zwierząt. Mamy ogromną nadzieję, że w programie nauczania znajdzie się przedmiot dzieki, któremu przyszli adepci myślistwa nauczą się odróżniania dzika od konia.

Myśliwy pomylił konia z dzikiem. Zwierze nie żyje

Jak się okazuje, nie wszyscy myśliwi są do końca zorientowani, do jakiego zwierzęcia strzelają i zanim wyjdą na polowanie, powinni powtórzyć sobie co nieco z lekcji przyrody. W ubiegły weekend w pobliżu miejscowości Zaręba na Dolnym Śląsku myśliwy śmiertelnie postrzelił klacz wartą kilkanaście tysięcy złotych. Pomylił ją bowiem z dzikiem.

Przeczytaj także

Sprawę opisał portal eluban.pl, z którego ustaleń wynika, że w nocy z 5 na 6 września 2020 w pobliżu miejscowości Zaręby odbywało się polowanie koła łowieckiego "Róg" z Wrocławia. Nieopodal zarębiańskich lasów znajduje się pastwisko, na którym przebywało stado koni. Około godziny 1 w nocy właścicieli stada obudził głośny strzał. Chwilę później właściciele usłyszeli rżenie jednego ze zwierząt. Zaniepokojeni wybiegli na zewnątrz  i szybko ruszyli na pastwisko.

Na miejscu zastali zastrzeloną klacz. Z okolicy pastwiska z ogromną prędkością oddalał się samochód. Sprawa została zgłoszona na policję.

Po sekcji zwłok konia i wyjęciu pocisku jeden z myśliwych z Wrocławia przyznał się do zastrzelenia klaczy. Wypadek bada prokuratura.

Prokuratura Rejonowa w Lubaniu potwierdza, że trwa postępowanie w kierunku uśmiercenia zwierzęcia

Jest myśliwy, który tego dnia polował i przyznał się, że w sposób nieumyślny dokonał postrzelenia tego konia, myśląc, że to jest dzik. W tej chwili jest mnóstwo czynności do wykonania w tej sprawie, między innymi czy zachowane zostały odległości i czy mężczyzna nie naruszył jeszcze innych procedur.

- mówi Kamila Wolańska, prokurator Prokuratury Rejonowej w Lubaniu.

Przeczytaj także

Ekspert w dziedzinie łowiectwa, który został poproszony przez dziennikarzy portalu eluban.pl o skomentowanie sprawy, zwrócił uwagę, że prawo łowieckie zabrania oddania strzału do nierozpoznanego zwierzęcia oraz strzelania w odległości mniejszej niż 150 metrów od zabudowań.

Myśliwy, który śmiertelnie postrzelił klacz pod Lubaniem, został zawieszony w prawach członka koła łowieckiego.  Sprawa zostanie dodatkowo skierowana do rzecznika dyscyplinarnego Polskiego Związku Łowieckiego

- przekazał Jerzy Michalski z wrocławskiego koła łowieckiego Róg.

Przeczytaj także

Właściciel klaczy ocenił jej wartość na kilkanaście tysięcy złotych. Myśliwy, który pomylił konia z dzikiem, będzie musiał zapłacić za poczynione przez siebie szkody.

Nie jest to pierwszy taki przypadek w Polsce. W listopadzie 2016 roku 61-letni myśliwy w miejscowości Grodno na północy Wielkopolski zastrzelił konia, który według właścicielki był wart 40 tys. euro. Również tłumaczył prokuraturze, myślał, że strzela do dzika.

Źródło: eluban.pl

Zobacz również: Kilka razy przejechał po psie. Zaostrzono mu karę za wyjątkowe okrucieństwo

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.