NASA sprawdziła, czy jesteśmy w stanie obronić się przed asteroidą. Nowy Jork całkowicie wyparował
Michał Tomaszkiewicz
08.05.2019 12:11
NASA sprawdziła, czy jesteśmy w stanie obronić się przed asteroidą. Nowy Jork całkowicie wyparował Fot. NASA/Don Davis

W ramach odbywającej się w Waszyngtonie Planetary Defence Conference 2019 przeprowadzono symulację mającą pokazać, jak poradzilibyśmy sobie z zagrożeniem ze strony mającej uderzyć w Ziemię dużej asteroidzie. Mimo wysiłków naukowców, katastrofy nie udało się powstrzymać.

Uczestnicy ćwiczenia – pracownicy NASA oraz innych agencji kosmicznych, w tym europejskiej ESA – otrzymali wiadomość, że wykryto duże ciało na kursie kolizyjnym z Ziemią. Z obliczeń wynikało, że uderzenia należy spodziewać się w ciągu 8 lat.

Symulacja trwała 5 dni, w czasie których sprawdzano, jak w praktyce agencje kosmiczne podeszłyby do rozwiązania problemu. Pierwszym wyzwaniem było dokładne określenie trajektorii obiektu, co pozwoliło na zawężenie obszaru uderzenia.

Agencje kosmiczne wciąż starają się znaleźć wszystkie obiekty, które w dającej się przewidzieć przyszłości mają szansę na kolizję z Ziemią. Skatalogowano tysiące asteroid, praca wciąż jeszcze jest daleka od zakończenia.

Europejska Agencja Kosmiczna przygotowała krótki film pokazujący nieistniejący jeszcze system obserwacyjny w akcji – z jego pomocą można stosunkowo szybko zbadać dokładną orbitę zbliżających się obiektów. Wideo przedstawia inną sytuację, niż rozpatrywano w symulacji – pokazuje badanie asteroidy zmierzającej według wstępnych obliczeń w stronę Tokio.

Przeczytaj także

NASA w symulacji rzuciła na Ziemię „zabójczą asteroidę”. Kompletnie zniszczyła Nowy Jork

Znając parametry orbity asteroidy, naukowcy mogą szukać sposobów na zmianę trajektorii w taki sposób, żeby obiekt minął Ziemię w bezpiecznej odległości. 8 lat wydaje się dawać dużo czasu na przygotowanie odpowiednich misji, tak naprawdę jednak zaprojektowanie, wyprodukowanie oraz przetestowanie sprzętu kosmicznego trwa długie lata.

Próba obrony Ziemi zakończyła się jednocześnie sukcesem i porażką – większą część obiektu, który miał spaść na Denver w Kolorado, udało się przekierować. Podczas misji polegającej na zbombardowaniu asteroidy jej część o wymiarach 50 na 80 metrów została oderwana i kontynuowała zbliżanie się do Ziemi.

Na 10 dni przed kolizją naukowcy ustalili, że obiekt uderzy w Nowy York. Jedynym ratunkiem dla mieszkańców miasta okazała się ewakuacja – miasto została zrównane z Ziemią.

Asteroida miała prędkość względem naszej planety wynoszącą 19 km sekundę. W chwili uderzenia wyzwoliła się energia rzędu 20 megaton – porównywalną z silną bombą termojądrową.

Zobacz także: >> TOP 25: Najpopularniejsze filmy katastroficzne w historii <<

Organizatorzy ćwiczenia uspokajają – prawdopodobieństwie pojawienia się niedalekiej przyszłości „zabójczej asteroidy” zagrażającej Ziemi szacowane jest jako nikłe. Symulacja została przeprowadzona jako środek ostrożności i ma pomóc w wypracowaniu nie tylko sposób na radzenie sobie z niebezpieczeństwem, lecz także umożliwić wypracowanie odpowiednich procedur i zasad współpracy organizacji z całego świata starających się zapobiec katastrofie.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.