Pogoda
10.07.2020 16:39

Nagrywali, jak katowali kota, sąd wymierzył im karę. Nie za niska?

Znęcali się nad kotem i pochwalili się tym w sieci. 20-letni mężczyzna katował zwierzaka pałką, a jego 19-letnia partnerka dopingowała go i nagrywała to telefonem. Sąd wydał wyrok w tej sprawie, a oskarżyciele już zapowiadają odwołanie ze względu na zbyt niski wymiar kary.

kot
foto: Shutterstock

Kot został skatowano przez parę w maju 2019 roku, film ze zdarzenia trafił do sieci w styczniu 2020 – najprawdopodobniej młodzi ludzie w międzyczasie się rozstali. Nagranie wstrząsnęło oglądającymi i zostało zgłoszone na policję przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt (OTOZ) Animals.

Przez lata osoby znęcające się nad zwierzętami były traktowane przez sądy wyjątkowo łagodnie. Powoli zaczyna się to jednak zmieniać, co widać chociażby po najwyższym w historii wyroku za zabicie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem. Sprawca spędzi za kratkami 5 lat.

pies w schronisku
pies w schronisku
Przeczytaj także Najwyższy w historii wyrok za znęcanie się nad zwierzętami. Patryk M. spędzi 5 lat w więzieniu

Sąd oceniający winę młodych ludzi katujących kota i chwalących się tym w internecie nie skazał na pozbawienie wolności, tylko na jej ograniczenie i prace społeczne. Zdaniem obrońców zwierząt, jest to wyrok zdecydowanie zbyt łagodny w porównaniu do tego, co zrobili.

Skatowali kota i nagrali to sobie na filmie. Sąd wymierzył karę 20-latkowi i 19-latce

Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym prokuratura postawiła sprawcom zarzut znęcania się nad kotem ze szczególnym okrucieństwem. Sędzia prowadzący sprawę uznał, że w istocie oskarżony świadomie zadawał zwierzęciu ból i cierpienie.

20-latek, który bił kota pałką, usłyszał karę roku ograniczenia wolności poprzez pracę społeczną po 40 godzin miesięcznie. Namawiająca go do tego 19-latka, autorka nagrania, decyzją sądu ma odpracowywać po 32 godziny miesięcznie przez 6 miesięcy. Oskarżeni otrzymali ponadto dwuletni zakaz posiadania zwierząt oraz nakaz zapłaty nawiązki na rzecz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ Animals z siedzibą w Bojanie w łącznej kwocie 4 000 zł.

Obrońcy zwierząt zapowiedzieli odwołanie się od decyzji sądu. W uzasadnieniu pokazali nagranie pokazujące znęcanie się nad kotem. Nie oglądajcie go, jeśli nie chcecie być wstrząśnięci.

Prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt Konrad Kuźmiński, pełniący rolę oskarżyciela posiłkowego, zdradził że sprawca był z wyroku bardzo zadowolony.

"

Mateusz B. po słowach sędziego śmiał mi się w twarz. Śmiał się z tego powodu, że wymiar sprawiedliwości potraktował go bardzo łagodnie. Żyjemy w kraju oprawców, sadystów, w którym nie możemy liczyć na sprawiedliwe orzeczenia. "

Kuźmiński domagał się 4 lat bezwzględnego pozbawienia wolności dla oskarżonego oraz ośmiu miesięcy więzienia dla oskarżonej.

Zobacz także: Za porzucenie psa lub kota grozi do 5 lat więzienia 

Co myślicie o wyroku?