Pogoda
01.06.2020 12:27

Najlepiej zarabia się na niewiedzy i strachu. Na Allegro kwitnie biznes anty-5G

Jeśli ktoś uwierzył w teorie spiskowe na temat szkodliwości 5G, uwierzy także zapewne w równie wyssane z palca informacje o środkach, które przed nieistniejącym niebezpieczeństwem mają chronić. Żerujący na ludzkiej naiwności zacierają ręce: do wzięcia są miliony.

5G
foto: Shutterstock

Po co inwestować w badania i rozwój i tworzyć produkt, który działa i ma praktyczne zastosowanie, skoro można przyjrzeć się teoriom spiskowym, sprawdzić czego ludzie boją się obecnie najbardziej i przygotować cudowny środek, który ma ich przed tym chronić? Takie pytanie zadają sobie coraz częściej osoby szukające łatwego i szybkiego zysku.

Nic dziwnego: jak pokazuje praktyka, na bezwartościowych produktach można zarobić miliony. Zademonstrował to tajemniczy biznesmen z USA, który zaczął sprzedawać krem zabezpieczający przed 5G. Opakowania osiągały cenę nawet 300 zł za sztukę, a ich twórca po zainkasowaniu sporej sumki zamknął interes i tyle go widzieli.

Sprzedawał krem „przeciwko działaniu 5G”. Zarobił pół miliona
Sprzedawał krem „przeciwko działaniu 5G”. Zarobił pół miliona
Przeczytaj także Sprzedawał krem „przeciwko działaniu 5G”. Zarobił pół miliona

Lęk przed 5G nasila się także w Polsce: w naszym kraju dochodzi do niszczenia stacji bazowych z obawy przed ich rzekomym negatywnym wpływie na zdrowie.

maszt komórkowy w mieście
maszt komórkowy w mieście
Przeczytaj także Ktoś podpalił maszt komórkowy w Łodzi. Przeciwnicy 5G świętują i chcą więcej

Rodzimi biznesmeni zwęszyli więc szansę na interes życia: na sprzedaż w internecie trafia coraz większa liczba bezużytecznych sprzętów, które mają według oferentów chronić przez zgubnym wpływem 5G.

Nawet kilka tysięcy zł za sprzęt „chroniący” przed 5G. Na nieuzasadnionym lęku można zrobić interes życia

Żyjemy w świecie coraz szybszych przemian, w którym nowe wynalazki i idee rozprzestrzeniają się błyskawicznie. W XX wieku trzeba było nierzadko kilkudziesięciu lat, żeby nowy sprzęt trafił po strzechy (taki jak na przykład telewizor), w XXI ten okres skrócił się do kilku lat, a bywa nawet, że do kilkunastu miesięcy.

To samo tyczy się poglądów, które potrafią błyskawicznie okrążyć świat, zyskując sobie rzesze zwolenników. Nie bez grzechu są tu serwis społecznościowe, których algorytmy mają za zadanie maksymalizować liczbę interakcji. Doprowadziło to do sytuacji, w którym większość zwolenników teorii spiskowych przyznaje, że zostało do nich przekonanych przez materiały zamieszczane w serwisie YouTube.

Fake newsy stały się poważnym problemem dla sprawnego i racjonalnego funkcjonowania społeczeństwa, a historie, które internauci bez zmrużenia okiem łykają jak młode pelikany nie przestają zadziwiać. Tak samo jak nie sposób nie docenić na swój sposób geniusza, który zorientował się, ile pieniędzy wierzących w nieprawdziwe informacje są w stanie przeznaczyć na nie pieniędzy. Może to być wsparcie na „otwieranie oczu ogłupionym przez wielkie korporacje, masonów i reptilian”, może to być także kupowanie „ratujących życie” produktów, które tak naprawdę są całkowicie bezużyteczne.

Posłuchaj podcastu

Pokazał to przykład kremu przeciwko 5G, widać to także po ofertach zamieszczanych na Allegro. Bez większego problemu można znaleźć tam produkty, których zadaniem jest chronienie właścicieli od zgubnego wpływu telefonii komórkowej piątej generacji.

Można zacząć nieśmiało, od kilkudziesięciu zł za skrawek materiału, który powinno umieścić się w kapeluszu, w bucie czy kieszeni, albo pójść na całość i za kilka tysięcy zł kupić dwumetrowy odpromiennik, który oprócz przegonienia 5G z naszej okolicy ma tyle dodatkowych wyimaginowanych zastosowań, że sam opis czyta się jak sensacyjną książkę.

Czy ktoś dorobił się już na lęku przed 5G milionów? Chyba jeszcze nie, ale jak tak dalej pójdzie, możemy spodziewać się wysypu produktów walczących z nieistniejącym problemem.

Zobacz także: Mapa 5G w Polsce. Sprawdź, czy mieszkasz przy nadajniku 

Czy 5G jest szkodliwe?