Pogoda
02.07.2020 14:50

Najwyższy w historii wyrok za znęcanie się nad zwierzętami. Patryk M. spędzi 5 lat w więzieniu

Sąd Okręgowy w Szczecinie nie miał pobłażliwości dla 20-latka, który w bestialski sposób zabił psa oraz znęcał się nad kotami, z których jednego wskutek odniesionych obrażeń trzeba było uśpić. Wymierzył za to karę 3,5 roku pozbawienia wolności, podwyższoną jeszcze o odsiadkę za rozbój.

pies w schronisku
foto: Shutterstock

Obrońcy praw zwierząt zazwyczaj nie są zadowoleni z wyroków zapadających w polskich sądach za znęcanie się nad zwierzętami. Do tej pory większość z nich była symboliczna i na dodatek w zawieszeniu, przez co sprawcy pozostawali na wolności.

Prawo uległo zaostrzeniu, wprowadzając obowiązkowe kary za znęcanie się ze zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Jedna z opinii mówi, że można tak potraktować chociażby porzucenie przywiązanego do swojego właściciela zwierzaka.

pies za metalową siatką
pies za metalową siatką
Przeczytaj także Za porzucenie psa lub kota grozi do 5 lat więzienia

Sąd Okręgowy w Szczecinie nie miał wątpliwości, że oskarżony o zabicie ze szczególnym okrucieństwem psa zasługuje na surową karę. Ta została jeszcze po apelacji złożonej przez fundacje zajmujące się ochroną zwierząt podwyższona, tak że Patryk M. spędzi za kratami pełne 5 lat.

Najwyższa w Polsce kara za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. 5 lat więzienia

Patryk M. został przygarnięty przez rodzinę opiekującą się dwoma kotami. Po jego wprowadzeniu się zwierzaki zaczęły być wycofane i zachowywać się nieufnie. Rodzina zaczęła także zauważać pojawianie się ran. Jeden z kotów został przez wracających do domu mieszkańców znaleziony w kałuży krwi, obok niego leżało żelazko. Patryk M., który był wtedy sam w mieszkaniu, wytłumaczył że doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Gdy jednak podczas wizyty u weterynarza z drugim kotem lekarz zdiagnozował złamaną miednicę i zastrzegł, że nie mogło do niej dość w wyniku wypadku, rodzina złożyła na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

W wyniku śledztwa wyszło na jaw, że 20-latek został wyrzucony z rodzinnego domu za podejrzenia zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Zwierzę zostało zakatowane kopniakami na śmierć, a jego ciało wyrzucone przez mężczyznę na śmietnik.

Policjanci wykryli ponadto, że Patrym M. jest odpowiedzialny za rozbój, groźby karalne i zniszczenie mienia.

"

Sąd uwzględnił apelację oskarżycieli i podwyższył karę jednostkową orzeczoną wobec oskarżonego za przestępstwa kwalifikowane z artykułu 35 ustęp 2 ustawy o ochronie zwierząt do 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. W konsekwencji skutkowało to uchyleniem orzeczenia o karze łącznej wymierzonej przez Sąd Rejonowy w wysokości 4 lat i jej podwyższeniem do lat 5. "

Oskarżony otrzymał ponadto zakaz posiadana zwierząt na okres 5 lat oraz został zobowiązany do zapłacenia 3000 złotych na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Wyrok jest prawomocny.

Zobacz także: Pijany 23-latek próbował utopić niedźwiedzicę w warszawskim zoo. Zwierzę jest w szoku [WIDEO] 

Należało mu się?