Pogoda
30.11.2017 12:39

Nastolatek napisał otwarty list do EA i Dice: „Mam 19 lat i jestem uzależniony od hazardu”

W wiadomości do wydawców gier zaapelował, aby twórcy bardziej uważali na zjawisko jakim są mikrotransakcje. Sam ma teraz 19 lat i już zdążył wydać na zakupy w grach ponad 10 tysięcy dolarów i jak sam przyznaje, jest uzależniony od hazardu.

Nastolatek napisał otwarty list do EA i Dice: „Mam 19 lat i jestem uzależniony od hazardu”
foto: materiały prasowe

Użytkownik reddita o pseudonimie Kensgold podzielił się z internautami otwartym listem, w którym opisał swoją przygodę z grami pay-to-win. Data opublikowania tego apelu nie jest przypadkowa, ponieważ na rynku ostatnio pojawiło się „Star Wars: Battlefront II”, które wywołało ogromne kontrowersje związane z mikotrasakcjami w grach wideo.

O ile taka forma płatności jest obecnie akceptowalna w grach mobilnych wydawanych w formie free-to-play, o tyle wydawanie kolejnych kilkudziesięciu dolarów w grze, za którą trzeba najpierw zapłacić pełną cenę jest uważanie powszechnie za całkowicie niemoralne podejście do klienta.

W liście Kensgold dzieli się swoją historią uzależnienia od wydawania pieniędzy na gry, która zaczęła się u niego kiedy skończył 14 lat i zaczął chodzić do liceum. Tak jak większość tragicznych przypadków, tak i przygoda nastolatka zaczęła się niewinnie:

"

Pozwólcie, że powiem wam jak głębokie jest moje uzależnienie. Na początku zacząłem grać na moim telefonie. To był kolejny zwykły klon Sim City. Gra nie miała żadnego wyznaczonego końca. Zaczęło się spokojnie, ale powoli balans rozgrywki zaczął przechylać się w stronę tych, którzy płacili za dodatkowe opcje. Produkcja się rozwijała, a dla mnie, dotrzymywanie kroku osobom płacącym stawało się coraz trudniejsze.

Większość osób z mojego klanu to były osoby dorosłe, które mogły pozwolić sobie na to, aby wydać raz na jakiś czas kilkaset dolarów na grę. Zacząłem więc wydawać swoje zaoszczędzone pieniądze, by nie odstawać poziomem od moich znajomych. Na początku to było 10 dolarów, które wydawałem co kilka tygodni. Potem gra znowu się zmieniła.

Twórcy wprowadzili skrzynki premium - a w nich nowy sprzęt dla twoich herosów, całkowicie nowi herosi, dodatkowe doświadczenie, itp. Skończyłem 15 lat i skończyły się moje oszczędności. Moja mama była wściekła. Dla mnie zachowywała się jak suka (źle wspominam tamte czasy). Mam 15 lat i zaczynam wątpić w swoją wiarę. Wychowano mnie na chrześcijanina i nigdy nie nauczyłem się krytycznego myślenia i szukania źródeł wiedzy. Patrzyłem na świat i nie podobało mi się to co widziałem. "

W ciągu 2 lat korzystania z aplikacji mobilnej, gracz wydał ponad 10 tysięcy dolarów na mikrotransakcje, dodatki i inną płatną zawartość dostępną w grze. Następną grą, w którą zaczął grać Kensgold było „Counter-Strike: Global Offensive”, w które zainwestował około 2 tysięcy dolarów:

"

Potem znalazłem „Counter-Strike: Global Offensive”. Rzućmy okiem na to, ile wydałem na dodatki do tej gry. Na swoim profilu na Steamie można bezproblemowo sprawdzić historię swoich transakcji:

CS:GO kosztuje teraz 14.99 dolarów, ale kupiłem je kilka lat temu, więc przyjmijmy, że zapłaciłem 29.99 dolarów.

Kupiłem 194 karty. Ta ilość pomnożona przez 9 dolarów (koszt jednej karty) daje nam łącznie 1746 dolarów. Tyle pieniędzy wydałem na bezsensowne skrzynki, które nie zmieniają w jakikolwiek sposób gry.

Zawarłem te liczby, ponieważ chce uświadomić wszystkim jakie ilości może wydać nastolatek na cyfrowe pierdoły. Ja miałem szczęście, bo mam kochającą i wspierającą mnie matkę. Zauważyła mój problem, ale dała mu się rozwinąć. Dopiero kiedy sam zauważyłem, że potrzebuję pomocy, zaoferowała swoją pomoc i załatwiła mi terapeutę. Wspierała mnie i nigdy się nie poddała. "

Jak twierdzi twórca listu, Kensgold nie chciał oczernić twórców, ponieważ błędy jego młodości są wyłącznie z jego winy. Jego apel miał zwrócić uwagę na destruktywne działanie twórców, którzy dodając mikrotransakcje narażają użytkowników na uzależnienie. Jak wiemy w „Star Wars: Battlefront II” na razie zrezygnowano z mikrotransakcji, jednak twórcy już zapowiedzieli, że płatności powrócą ale w innej formie.

Kamil Kacperski
Tagi: News