Naukowcy nie mają wątpliwości, tę katastrofę przetrwa 5 państw. Co z Polską?

11.10.2021 16:03
Naukowcy nie mają wątpliwości, tę katastrofę przetrwa 5 państw. Co z Polską? Fot. shuttenstock

Jakie kraje mogą przetrwać katastrofę klimatyczną? Czy jest wśród nich Polska?

Globalne ocieplenie jest przyczyną licznych zmian dotyczących całej planety. Lodowce topnieją, a poziom mórz wzrasta. W jednych rejonach świata ekstremalne zjawiska pogodowe i opady deszczu stają się coraz częstsze, podczas gdy inne części Ziemi cierpią z powodu ciężkich fal upałów i susz.

Gdzie będziemy uciekać, gdy nastąpi katastrofa? Uczeni wskazują pięć krajów

Eksperci są zdania, że zjawiska te nasilą się w ciągu następnych kilkudziesięciu lat. Uczeni wskazali właśnie 5 krajów, które oprą się tym zmianom, a tym samym staną się celem wielkich migracji.

Polecamy

Badanie zostało wykonane przez Nicka Kinga i prof. Aleda Jonesa z Global Sustainability Institute w Anglia Ruskin University (ARU) a jego wyniki opublikowano w czasopiśmie Sustainability. Badacze przeanalizowali w nim wszystkie czynniki, które mogą doprowadzić do katastrofy: umowy międzynarodowe, globalne struktury finansowe, kryzys ekologiczny oraz wzrost populacji przy zmniejszającej się liczbie zasobów.

5 krajów, które oprą się katastrofie klimatycznej. Co z Polską?

Zdaniem badaczy tylko 5 krajów ma szansę przetrwać globalny kryzys. Niestety nie ma wśród nich Polski. Na liście znajdują się bowiem: Nowa Zelandia, Islandia, Wielka Brytania, Australia i Irlandia. Każde z tych państw znajduje się na wyspach i ma względnie umiarkowany klimat. Część z nich wytwarza energię geotermalną i hydroelektryczną, kilka posiada dużo gruntów rolnych oraz ma niewielką populację.

Do tych miejsc prawdopodobnie kierować się będą tzw. migranci klimatyczni. Jak wynika z danych opublikowanych wiosną przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC), na przełomie 2020 i 2021 r., w ciągu pół roku aż 10,3 mln ludzi zostało przesiedlonych w związku z ekstremalną i niebezpieczną pogodą.

Źródło: Onet/euronews

 ‹ wróć

  • Wszelkie kryzysy, na czele z klimatycznym, mogą spowodować, że w przyszłości nie wszystkie regiony na świecie będą zdatne do zamieszkania
  • Naukowcy wyznaczyli pięć krajów, które  ich zdaniem  najlepiej poradzą sobie z wszelkimi załamaniami. Na najwyższym miejscu znalazła się niewielka Nowa Zelandia
  • Niewykluczone, że aż 216 mln ludzi w ciągu najbliższych 30 lat będzie zmuszonych opuścić swoje miejsce zamieszkania. Najbardziej zagrożona jest Afryka Północna
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Poniższy artykuł powstał w ramach akcji #NiechZyjePlaneta, zachęcającej Polaków do zmiany nawyków w codziennym życiu. Podejmij z nami wyzwanie!

Ciekawe badanie zostało wykonane przez Nicka Kinga i prof. Aleda Jonesa z Global Sustainability Institute w Anglia Ruskin University (ARU). Badacze wzięli pod uwagę wszelkie zachwiania, które mogą mieć przyczynę w niedostatecznych dostawach żywności, kłopotach technologicznych, finansowych i komunikacyjnych, ale przede wszystkim w galopujących zmianach klimatu.

Katastrofa za katastrofą

Uczeni obawiają się, że ewentualne katastrofy mogą się nawarstwiać. Jedna będzie pociągała za sobą kolejne.

Wydaje się, że w ciągu najbliższych 10 lat ekstremalne zmiany pogody i klimatu będą stanowiły duże zagrożenie.

– powiedział Jones. Naukowiec zaznacza przy tym, że badanie nie ma na celu zachęcenia ludzi do przeprowadzki do wyznaczonych krajów. Jego zadaniem jest wskazanie wad w systemach i odpowiedź na ważne pytania:

Czy mamy wystarczająco dużo energii, aby kontynuować cywilizację w wyniku ewentualnego upadku?

Czy damy radę produkować energię, żywność i materiały, których potrzebujemy?

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Pięć krajów przetrwa kryzysy. Które?

Piątką, która powinna przetrwać wszelkie załamania, są:

  1. Nowa Zelandia, która została uznana za najbezpieczniejszą.
  2. Australia (dokładniej: wyróżniona została Tasmania),
  3. Wielka Brytania,
  4. Islandia,
  5. Irlandia.

Pierwsze miejsce Nowej Zelandii nie dziwi. Jest ona szczególnym przypadkiem. Od dawna w tym kraju budowane są domy dla miliarderów przygotowujących się do nadchodzącej katastrofy, o czym donosiły media.

REKLAMA

Warto zaznaczyć, że wszystkie z wymienionych krajów bądź regionów są wyspiarskie, o względnie umiarkowanym klimacie. Mimo globalnego ocieplenia powinny utrzymać one stosunkowo stabilne warunki.

Tłumacząc, dlaczego na czele listy znalazła się Nowa Zelandia, badacze podali kilka powodów. Kraj jest w stanie wytwarzać energię geotermalną i hydroelektryczną. Co więcej, posiada bardzo dużo gruntów rolnych oraz ma niewielką populację. W pozostałych państwach sytuacja jest nieco gorsza, np. w Wielkiej Brytanii mamy wysoką gęstość zaludnienia, a dostępność gruntów rolnych na mieszkańca jest niewielka. Mimo obecności na liście ten kraj może nie być do końca samowystarczalny.

Foto: Robert CHG / Shutterstock Wellington – stolica Nowej Zelandii

Miliardy ludzi na pustyni

Czy mieszkańcy różnych stron świata naprawdę będą musieli migrować w poszukiwaniu schronienia? Na to wygląda. Jak pokazują dane, coraz więcej ludzi staje się tzw. migrantami klimatycznymi. Są to osoby, które muszą opuścić swoje miejsce zamieszkania. Dzieje się to albo w związku z pogarszającymi się warunkami klimatycznymi, które utrudniają życie, albo nagle, z powodu uderzenia huraganu, wybuchy wulkanu, trzęsienia ziemi bądź powodzi.

Tylko na przełomie 2020 i 2021 r., w ciągu pół roku aż 10,3 mln ludzi zostało przesiedlonych w związku z ekstremalną i niebezpieczną pogodą. Dla porównania konflikty zmusiły do opuszczenia domów "zaledwie" 2 mln osób. Tak wynika z danych przekazanych wiosną przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC).

Dalsza część artykułu pod wideo:

Niepokoją również informacje przekazywane przez Bank Światowy, według którego aż 216 mln ludzi w ciągu najbliższych 30 lat może być zmuszonych do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania.

Szczególnie zagrożone przesiedleniami będą takie rejony jak:

REKLAMA

  • Ameryka Łacińska,
  • północna Afryka,
  • Afryka Subsaharyjska,
  • Europa Wschodnia,
  • Azja Środkowa,
  • południowa Azja oraz Azja Wschodnia i Pacyfik.

Na największe migracje, przede wszystkim z powodu niedoborów wody, będzie narażona północna Afryka. Może stamtąd uciec nawet 19 mln ludzi, czyli 9 proc. populacji. Jeżeli podejmiemy jednak kroki, aby nieco spowolnić zmiany klimatu, mamy szansę na redukcję liczby przesiedlonych nawet o 80 proc.

Zatrważające liczby w wywiadzie z portalem klimat.rp, przedstawił również Marcin Popkiewicz, fizyk i dziennikarz. Zwraca on uwagę, że już za pół wieku trudny do wytrzymania klimat, jaki mamy w tej chwili na Saharze, rozszerzy się na obszary zamieszkiwane aż przez 3,5 mld ludzi! A to oznacza prawdopodobnie coraz większe fale uchodźców klimatycznych, którzy będą uciekali tam, gdzie normalne życie będzie jeszcze możliwe.

Cel: Europa

Oprócz pięciu wymienionych krajów celem będzie też zamożna Europa. Popkiewicz ostrzega przed kolejnymi kryzysami migracyjnymi, m.in. w Europie.

Czy te obszary na pewno będą wtedy zamieszkiwane, w warunkach upiornego upału, kryzysu wodnego, żywnościowego, z niemożliwą pracą na zewnątrz? Gdy kilka lat temu na granicach Unii stanęły 2–3 miliony imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, zrobiło się niemiło. Jak stanie miliard, to dopiero zrobi się niemiło.

Każde nawet najmniejsze działanie ma znaczenie, zmień nawyki i ogranicz swój ślad węglowy dla dobra planety. My już to zrobiliśmy – od maja 2021 wszystkie marki Ringier Axel Springer Polska mają zerowy ślad węglowy. Musimy działać razem. Planeta nie może czekać.

Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści.

Źródło: Onet/euronews/klimat.rp.pl/smoglab.pl

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.