Netflix bierze się poważnie za osoby korzystające z VPN

Michał Tomaszkiewicz
03.12.2018 11:13
Netflix bierze się poważnie za osoby korzystające z VPN Fot. Marco Verch, CC BY 2.0

Ucieszyła Was wiadomość, że „Avengers: Infinity War” trafia na Netfliksa w grudniu 2018 roku tylko po to, żeby przeżyć zawód po dowiedzeniu się, że hitowa produkcja nie będzie dostępna w Polsce? Jest na to sposób, ale wygląda na to, że nie będzie działał zbyt długo.

VPN, czyli Virtual Private Network, to specjalne, szyfrowane połączenie z siecią, które przy okazji może także zmienić informację o lokalizacji użytkownika. Internauta z Polski może więc dysponować numer IP pochodzącym na przykład z amerykańskiej puli, dla odwiedzanych serwisów stając się w ten sposób Amerykaninem.

Zanim Netflix wystartował oficjalnie w Polsce, to właśnie dzięki VPN można było korzystać z usług serwisu VoD – użytkownicy zakładali sobie konta udając, że mieszkają w USA, i mogli cieszyć się dostępem do wszystkich filmów i seriali z katalogu giganta.

Zobacz także: 

Przeczytaj także

Netflix – więcej treści dzięki VPN

Gdy Netflix pojawił się w Polsce, fortel przestał być potrzebny – polskie adresy IP nie były już blokowane przez serwis. Szybko jednak okazało się, że pojawić się inny problem – treści dostępne dla Polaków były znacznie uboższe niż te, którymi można się było cieszyć w bardziej cywilizowanych rejonach świata. Pisaliśmy nawet o tym, że polska biblioteka Netfliksa była 100 lat za murzynami.

Odpowiedzią części użytkowników na kontentową dyskryminację (początkowo Netflix nie serwował nawet w Polsce swojego najgłośniejszego wówczas serialu „House of Cards”) był powrót do korzystania z VPN – dzięki temu można było otrzymać dostęp do większej liczby produkcji. Serwis VoD początkowo przymykał na to oko, jednak z powodu zapisów licencyjnych na poszczególne treści musiał w końcu wziąć się do roboty.

Biblioteki treści różnią się poszczególnych krajach z powodu zawiłości umów licencyjnych – jeśli jakiś dystrybutor wykupił już prawa do oferowania danego filmu i serialu w wybranym kraju, Netflix nie miał nic do powiedzenia i musiał czekać, aż umowa się skończy, zanim będzie mógł postarać się o prawo serwowania treści swoim własnym użytkownikom. Jaskrawo pokazał to właśnie casus „House of Cards” w Polsce – Netflix nie mógł umieścić serialu w swojej bibliotece, bo wcześniej sprzedał prawa do emisji Canal+.

Netflix nie chce, żeby użytkownicy łączyli się przez VPN

Dbając o dobre stosunki z zewnętrznymi dostawcami treści Netflix musi honorować narzucane przez umowy ograniczenia geograficzne – dlatego też serwis coraz intensywniej stara się blokować obchodzenie ograniczeń za pomocą usług VPN.

Pokazują to najnowsze badania Comparitech.com, które sprawdziło 59 najpopularniejszych VPN w 30 krajach. Okazało się, że w Polsce udało się połączyć z amerykańskim Netfliksem tylko za pomocą 10 z nich. Można się spodziewać, że nawet ta dziesiątka nie będzie działać zbyt długo – wystarczy, że serwis zapozna się z raportem i wprowadzi odpowiednie poprawki do swojego systemu.

Biuro prasowe Netfliksa przekazało redakcji Antyradio.pl oficjalne oświadczenie w tej sprawie:

Używanie VPN lub serwerów proxy do wirtualnego przekraczania granic w celu korzystania z zagranicznych wersji serwisu, narusza warunki korzystania z usługi Netflix oraz licencje dostępnych na platformie programów, filmów i seriali.

Pytanie o możliwe konsekwencje wobec osób, które zostaną przyłapane na korzystaniu z VPN do oglądania treści niedostępnych w swoim kraju Netflix zbył złowróżnym milczeniem.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.