Pogoda
23.03.2020 15:32

„Nie daliście się ogłupić i zastraszyć”. Ksiądz z Bydgoszczy dumny z osób, które mimo epidemii przyszły na mszę

W ramach walki z epidemią COVID-19 zamknięte zostały szkoły, uczelnie, kina, teatry restauracje, bary i inne placówki kulturalne, w których mogą gromadzić się ludzie. Specjalną dyspensę otrzymały kościoły, które mogą nadal odprawiać msze. Niebezpieczeństwa z tym związanego niektórzy księża nie dostrzegają.

msza święta podczas epidemii COVID-19
foto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER. Zdjęcie poglądowe

Nie wszyscy zagrożenie związane z koronawirusem SARS-CoV-2 traktują z należytą, śmiertelną powagą. Prośby o pozostanie w domu bywają tłumnie ignorowane, gdy tylko pojawi się okazja do wyjścia na zewnątrz.

Z tego powodu Warszawa przywróciła zakaz spożywania alkoholu na bulwarach wiślanych, na których pojawiło się mnóstwo młodzieży nie muszących uczęszczać na zajęcia w szkołach i na uczelniach. Burmistrz Helu zaś chce zamknięcia półwyspu dla turystów, którzy tłumnie przyjeżdżają tam w czasie epidemii na odpoczynek nad morze.

autobus 666 na Hel
autobus 666 na Hel
Przeczytaj także Hel zamknięty z powodu koronawirusa? Chcą zakazu wjazdu na półwysep

Polski kościół przez długi czas nie chciał uznać, że gromadzenie w jednym miejscy wielu osób może zagrażać ich zdrowiu i życiu. Pojawił się na przykład pomysł, żeby w ramach walki z koronawirusem SARS-CoV-2 zwiększyć liczbę odprawianych mszy.

msza w kościele
msza w kościele
Przeczytaj także W ramach walki z koronawirusem Kościół chce zwiększyć liczbę mszy. Na Słowacji nabożeństwa odwołano

Z czasem także duchowni zaczęli dostrzegać niebezpieczeństwo. Wierni otrzymali dyspensę od osobistego uczestniczenia w niedzielnych mszach, a w świątyniach nie może znajdować się jednocześnie, zgodnie z rządowym ograniczeniem dla zgromadzeń publicznych, więcej niż 50 osób.

trumna niesiona przez żałobników
trumna niesiona przez żałobników
Przeczytaj także Ksiądz zarażony koronawirusem prowadził pogrzeby. Dezynfekcja kościoła w Białopolu pod Chełmem

Nie u wszystkich księży działania zapobiegające wybuchowi epidemii spotkały się z aprobatą i zrozumieniem. Roman Kneblewski, emerytowany proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy wprost oświadczył, że jest dumny z osób, które pojawiły się w kościele i nie dały się ogłupić ani zastraszyć.

Bydgoski ksiądz dumny z osób, które przyszły na mszę mimo epidemii. „Nie daliście się ogłupić, zastraszyć”

Emerytowany duchowny odprawił jedną z niedzielnych mszy w bydgoskim kościele. Po nabożeństwie podzielił się swoimi przemyśleniami w poście na Facebooku.

Ksiądz znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących między innymi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz Jurka Owsiaka. Wolontariusze WOŚP zostali przez niego określeni mianem „oszustów i demoralizatorów”.

WOŚP ogłosił, że na zakup środków pomagających w walce z koronawirusem wydał już około 20 mln zł.

Zobacz także: WOŚP zainwestował w walkę z koronawirusem już 20 milionów złotych

Z kogo można być bardziej dumnym?

Tagi: Newsy koronawirus