Pogoda
17.03.2016 10:13

Nie żyje Marian Kociniak. Miał 80 lat

Aktor zmarł w jednym z warszawskich szpitali 17 marca 2016 roku. Marian Kociniak miał na koncie szereg ról w znanych filmach i serialach.

Nie żyje Marian Kociniak. Miał 80 lat
foto: ons.pl

Jedną z jego najbardziej znanych kreacji była ta w „Jak rozpętałem II wojnę światową”, komedii Tadeusza Chmielewskiego, gdzie wcielił się w postać Franka Dolasa (początkowo brano pod uwagę Wojciecha Młynarskiego). Występował również w telewizji, w tym w serialu „Janosik” jako Murgrabia czy w „Janie Serce” jako Piotr Krukowski.

Aktor urodził się 11 stycznia 1936 roku. Rodzice chcieli, żeby zdobył fach i znalazł zatrudnienie. Jednak jedna z nauczycielek namówiła go, aby kontynuował naukę i zdał maturę. Tym sposobem trafił do technikum budowy silników samolotowych, gdzie wstąpił do kółka teatralnego i zainteresował się aktorstwem.

Debiutował na ekranie u Andrzeja Wajdy w filmie „Niewinni Czarodzieje”, choć była ta bardzo nieduża rola. U tego reżysera pojawił się także w „Dantonie” czy w „Panie Tadeuszu”.

Uważał jednak, że prawdziwego aktorstwa można się nauczyć wyłącznie na deskach sceny. W 1959 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, gdzie był uczniem Ludwika Sempolińskiego. Występował w Teatrze Ateneum, od 2010 roku współpracował z Teatrem na Woli. Można go było również zobaczyć w Teatrze Telewizji oraz w Kabarecie Starszych Panów.

W Ateneum zagrał m.in. tytułową rolę w „Herbatce u Stalina”. Za kreację Czarnowąsego w telewizyjnej realizacji sztuki Jerofiejewa „Moskwa - Pietuszki” aktor otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskiej Twórczości. Został także odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim OOP.

11 lutego 2016 roku zmarła żona aktora, Grażyna Kociniak - montażystka filmowa. Karierę z filmem zaczęła u Jerzego Gruzy przy serialu „Wojna domowa”. Była także montażystką przy takich filmach jak „Przekładaniec” Andrzeja Wajdy, „Bulgot” Marka Piwowskiego i „Superwizja” Roberta Glińskiego. Marian Kociniak podkreślał w wywiadach, że żona była dla niego ostają, a gdyby nie ona to pewnie by sobie nie poradził. Zawsze miał w niej wsparcie.

W ostatnich latach aktor rzadko pojawiał się na ekranie i na teatralnych deskach. Powodem nie były wyłącznie problemy zdrowotne, ale i to, że żaden z przedstawianych mu scenariuszy filmowych nie przykuł jego uwagi na tyle, aby zaangażować się w prace. Podobnie rzecz się miała z serialami.

Marian Kociniak unikał też udzielania licznych wywiadów i obracania się na różnych galach oraz imprezach branżowych - twierdził, że brzydzi się rozgłosem i pojawianiem się na okładkach kolorowych czasopism.

Role aktora z pewnością pozostaną nieśmiertelne.

Robert Skowronski
Tagi: News