Nie żyje Rutger Hauer. Gwiazdor "Blade Runnera" miał 75 lat

25.07.2019 08:56
kadr z filmu Blade Runner|undefined Fot. kadr z filmu Blade Runner

Zmarł Rutger Hauer - holenderski aktor, który przeszedł do historii kina rolą złowieszczego Roya Batty'ego w filmie RidleyaScotta "Blade Runner". Miał 75 lat.

Smutne wieści dla fanów klasyki kina. Odszedł Rutger Hauer, który zasłynął rolą w produkcji science fiction "Blade Runner". Aktor zmarł 19 lipca 2019 roku w Beetsterzwaag w Holandii. Powodem śmierci była choroba. Miał 75 lat.

Nie żyje Rutger Hauer

Informację o śmierci Hauera podał portal Deadline. Smutną wieść potwierdził agent aktora Steve Kenis. Hauer urodził się 23 stycznia 1944 roku w holenderskim mieście Breukelen. Jego rodzice byli aktorami, więc nic dziwnego, że jako młody chłopak trafił do akademii taneczno teatralnej w Amsterdamie. Zanim jednak zaczął przygodę z aktorstwem, chciał pójść w ślady dziadka, który był kapitanem szkunera. Niestety nie był długo marynarzem, ponieważ cierpiał na daltonizm. Wrócił do domu i skończył szkołę średnią, by zaciągnąć się do wojska. Załamanie psychiczne uniemożliwiło mu jednak karierę w armii.

Po skończonych studiach trafił do obwoźnego teatru Noorder Compagnie. Dwa lata później zaczął pracę w serialu "Floris". Rola tytułowego rycerza sprawiła, że stał się rozpoznawalny. Dzięki serialowi poznał reżysera Paula Verhoevena, z którym często współpracował. Rozpoczął karierę aktora kinowego. Jego najsłynniejsze filmy z lat 70. to głośny "Turecki przysmak" i "Żołnierz orański". Na początku lat 80. dostrzegli go filmowcy z Hollywood.

Pierwszą rolą za oceanem był terrorysta Wulfgar w filmie "Nocny jastrząb", gdzie wystąpił u boku Sylvestra Stallone'a. Najsłynniejszą rolą Hauera był inny złoczyńca - przywódca replikantów Roy Batty w słynnej produkcji science fiction w reżyserii Ridleya Scotta pod tytułem "Blade Runner", znanej w Polsce również jako "Łowca androidów". Sam aktor podkreślał wielokrotnie, że Batty był jego najbardziej satysfakcjonującą kreacją w całej karierze.

Jego kolejne filmy w Hollywood to między innymi "Weekend Ostermana", "Eureka", "Zaklęta w sokoła", "Ciało i krew" czy "Autostopowicz". Wystąpił też w "Ucieczce z Sobiboru", "Poszukiwanym żywym lub martwym", "Legendzie o świętym pijaku" oraz "Ślepej furii". W latach 90. nastąpił spadek popularności Hauera. Aktor zamieszkał na stałe w Los Angeles, ale grywał głównie w produkcjach klasy B. Zdarzały mu również się drugoplanowe role w bardziej ambitnych produkcjach. W tym czasie odwiedził również Polskę, grając w filmie "Anioł śmierci".

Początek nowego millenium sprawił, że o Rutgerze Hauerze znowu stało się głośno. Wszystko dzięki angażom do takich filmów jak "Niebezpieczny umysł", "Batman: Początek" i "Sin City: Miasto grzechu". W 2009 roku ponownie pojawił się w Polsce, wcielając się w malarza Pietera Bruegla (starszego) w filmie Lecha Majewskiego "Młyn i krzyż". 8 lat później wystąpił w grze Observer polskiego studia Bloober Team.

Zobacz też: Ciekawostki na temat filmu "Blade Runner"

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.