Pogoda
18.06.2020 13:09

Niebezpieczne i gwałtowne zjawisko pogodowe nad Krakowem. Straty wynoszą 3 mln zł

13 czerwca 2020 roku nad centrum Krakowa przeszła niespodziewana, gwałtowna nawałnica, która rozerwała na strzępy ogromny balon widokowy pod Wawelem. Chwile grozy przeżyli klienci klubokawiarni z ogródkiem nad brzegiem Wisły. Co było przyczyną przerażającego zjawiska?

Niebezpieczne i gwałtowne zjawisko pogodowe nad Krakowem
foto: Shuttenstcok (zdjęcie poglądowe)

W sobotę 13 czerwca 2020 o godz. 18.10 nad centrum Krakowa pojawiła się czarna chmura, zaczął wiać porywisty wiatr i padać grad. Zjawisko objęło swoim zasięgiem tylko centralną część Krakowa, gdy w tym samym czasie w innych dzielnicach stolicy Małopolski było ciepło i słonecznie.

Jak doszło do nawałnicy nad Wisłą w Krakowie?

Suche warstwy powietrza w środkowej troposferze zainicjowały zjawisko microburst. Polega ono na wystąpieniu silnych prądów zstępujących z chmury burzowej. O microburst mówimy, gdy nie przekracza ono 4 km, większą odmianą jest macroburst, kiedy obszar oddziaływania prądów zstępujących wynosi ponad 4 km.

Gwałtowna nawałnica rozerwała ogromny balon widokowy pod Wawelem
Gwałtowna nawałnica rozerwała ogromny balon widokowy pod Wawelem
Przeczytaj także Kraków: Gwałtowna nawałnica rozerwała ogromny balon widokowy pod Wawelem [WIDEO]

W tym szczególnym przypadku chmura objęła swoim zasięgiem centralną część Krakowa.

"

W Krakowie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem microburst, czyli gwałtownym silnym prądem zstępującym, który rozwija się w chmurze burzowej pod wpływem parowania. W wyniku tego tworzy się zimna, gęsta masa suchego powietrza, która pod wpływem siły ciężkości gwałtownie opada na ziemię i przy ziemi się rozprasza, generując przy tym bardzo silne porywy wiatru przekraczające prędkość 100-120 km/h na bardzo niewielkim obszarze. "

- mówi Artur Surowiecki dla Dziennika Polskiego.

Jak powstaje zjawisko microburst?

Zjawisko microburst powstaje, gdy gradziny lub duże krople deszczu przelatują przez warstwy suchszego powietrza. Topiąc się (lub w przypadku tych drugich parując), pobierają ciepło z otoczenia i występuje reakcja endotermiczna.

Powstaje bańka zimnego, gęstego powietrza, która zaczyna opadać na ziemię, nabierając znacznej prędkości. Tuż przy gruncie wiatr zaczyna się rozpływać na boki. Powstają wiatry prostoliniowe o dużej prędkości, mogące wywoływać bardzo duże szkody.

"

Zjawisko rozwinęło się w niewielkiej chmurze burzowej o powierzchni 30-40 km kwadratowych. Takie zjawisko występuje również w znacznie większych układach burzowych i jeśli osiąga znacznie większe rozmiary, to wtedy mówimy o downburst. "

- wyjaśnia Artur Surowiecki w Dzienniku Polskim.

Kraków: "Odebraliśmy lekcję pokory od natury"

Właściciel balonu wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował, że aparatura pomiarowa odnotowała poryw wiatru do 119 kilometrów na godzinę i był to rekordowy pomiar na tle całej 8-letniej historii działalności balonu.

"

Około godziny 18:10 nad Krakowem powstała komórka burzowa z towarzyszącym jej silnym prądem zstępującym, tzw. downburst (microburst). Jest to zjawisko często mylone z trąbami powietrznymi i bardzo trudne do przewidzenia. Silne porywy wiatru, powyżej 33 m/s, spowodowały gwałtowne wychylenia balonu o dużej amplitudzie. Rozcięcie powłoki balonu nastąpiło przez kontakt ze stojącą w pobliżu lądowiska latarnią.

Żaden z wielu obserwowanych przez nas modeli pogodowych nie przewidywał wiatru z porywami powyżej 10-15m/s ani tego typu zjawisk, prognoza dla lotniska Kraków Balice z godziny 14:30 informowała o niewielkiej możliwości wystąpienia chmur burzowych i porywów wiatru do 20 m/s.

Podczas 8 sezonów wykonywania lotów przez Balon Widokowy w Krakowie podmuch wiatru zarejestrowany przez naszą stację pogodową 13.06.2020 (33m/s – 119km/h) był najsilniejszy w historii. Całe zdarzenie trwało kilka minut. Odebraliśmy lekcję pokory od natury. "

- czytamy w oświadczeniu zamieszonym na stronie internetowej.

Straty wynoszą 3 mln zł, sprawą zajęła się prokuratura

Jak informuje Gazeta Krakowska, właściciel balonu oszacował straty na około 3 mln złotych.

"

Powłoka balonu jest bardzo lekka. Została wykonana ze specjalnego materiału. To najcenniejszy element balonu. Jej koszt to około 2,5 mln złotych. Do tego dochodzi koszt napełnienia helem. Straty wynoszą więc około 3 mln złotych. Będziemy chcieli jak najszybciej odbudować balon i przywrócić loty. Na razie trudno powiedzieć, ile to potrwa. Taka powłoka balonu, to nie jest rzecz, która leży na sklepowych półkach "

Krakowska prokuratura nadzoruje śledztwo policji, które ma ustalić, czy doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ludzi, kiedy w sobotę porywisty wiatr zniszczył balon widokowy w Krakowie.

Właściciel zapewnia, że "balon i instrukcja postępowania z nim zostały zatwierdzone przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego. Obiekt był w pełni zabezpieczony, zgodnie z wszelkimi procedurami". 

Zobacz również: Motorniczy tramwaju w Krakowie zamiast torów oglądał porno. Podglądali go pasażerowie [FOTO]

Tagi: Ciekawostki Kraków