Pogoda
14.11.2018 11:21

Nowozelandzka gazeta pomyliła Stana Lee ze Spikiem Lee. Reżyser skomentował błąd

Nowozelandzka gazeta Gisborne Herald wydrukowała na głównej stronie informację dotyczącą śmierci Stana Lee. Zgadzało się zdjęcie, wiek, ale niestety nie nazwisko.

Stan Lee i Spike Lee
foto: AFP/EAST NEWS i Mayer/face to face/FaceToFace/REPORTER/East News

W poniedziałek 12 listopada 2018 roku światem wstrząsnęła wiadomość o tym, że zmarł Stan Lee. W mediach pojawiło się mnóstwo artykułów upamiętniających twórczość i życie artysty, a na jego temat głos zabierali również ludzie kina i postacie ze świata muzyki. Jedną z publikacji, która napisała o śmierci Stana "The Mana" była nowozelandzka gazeta Gisborne Herald, która na swojej głównej stronie wydrukowała zdjęcie mężczyzny, informacje dotyczące jego wieku, a także cytat Lee. Niestety, dziennikarze zamiast napisać "Stan Lee", napisali... "Spike Lee".

Na social mediach zdjęcie żurnalistycznej pomyłki szybko stało się bardzo popularne i foto było udostępniane przez tysiące osób. Naszym zdaniem najlepszą reakcję na wpadkę Gisborne Heralda miał Huw Tubervill, redaktor naczelny magazynu Cricketer, który napisał bardzo wymowne "ojejku". Cóż, trudno się z nim nie zgodzić:

Stan Lee pomylony ze Spikiem Lee

Na temat swojej "śmierci" wypowiedział się również sam Spike Lee. Reżyser udostępnił na Instagramie widoczne wyżej zdjęcie, które podpisał słowami "wciąż na tej ziemi, wciąż walczę o swoje":

"

Boże błogosław Stana Lee. Ja? Jeszcze nie. I to ta prawda w stylu "wciąż na tej ziemi, wciąż walczę o swoje". Rozumiecie? "

Redaktor naczelny Gisborne Heralda, Jeremy Muir, również zabrał głos w całej sprawie. W rozmowie z portalem Stuff.co.nz powiedział, że to był "bardzo żenujący błąd ludzki":

"

Ludzie się dobrze bawią z tego powodu. To dobrze. Dla nas to bardzo żenujący błąd. Ale wszyscy jesteśmy ludźmi i je popełniamy. "

Filmografię Spike'a Lee zamyka wydany w 2018 roku film "BlacKkKlansman" z Adamem Driverem i Johnem Davidem Washingtonemw rolach głównych. Produkcja zebrała dość dobre opinie krytyków, a sam film zadebiutował na Festiwalu w Cannes. Stana "The Mana" będziemy mieli zaś okazję zobaczyć w kilku nagranych wcześniej cameo.  

Kamil Kacperski
Tagi: Spike Lee Stan Lee Marvel Marvel Comics