Pogoda
28.02.2019 11:08

Pancerna radziecka sonda z czasów Zimnej Wojny spadnie na Ziemię. Może być niebezpiecznie

Wystrzelona 31 marca 1972 roku sonda kosmiczna Kosmos 482 miała lecieć na Wenus, postarano się więc, żeby wytrzymała panujące sąsiedniej planecie piekielne warunki. Z tego powodu podczas upadku na Ziemię ważący pół tony pojazd nie spłonie w atmosferze i w całości uderzy w powierzchnię.

Venera 1
foto: Armael, CC0

Związek Radziecki przez długi czas wygrywał wyścig kosmiczny – tak naprawdę, o ile nie liczyć lądowania na Księżycu, Ameryka zawsze pozostawała z tyłu. Widać to chociażby po sukcesach, jakie ZSRR miał w wysyłaniu próbników na Wenus – planetę, na której panuje tak wysoka temperatura i ciśnienie, że sondy wytrzymywały na jej powierzchni raptem kilka minut.

Z tego powodu starano się, żeby były naprawdę pancerne – wejście w atmosferę ziemską to nic w porównaniu do przebijania się przez gęstą i gorącą otoczkę Wenus.

Misja Kosmos 482 miała być częścią większego programu eksploracji Wenus – wynoszona w jej ramach sonda była konstrukcją bliźniaczą do próbnika Wenera 8, który w lipcu 1972 stał się drugim stworzonym przez człowieka pojazdem na Wenus.

W trakcie misji doszło jednak do usterki – silnik, który miał nadać próbnikowi prędkość umożliwiającą ucieczkę z ziemskiej orbity i lot w kierunku Wenus, wyłączyć się przedwcześnie, pozostawiając Kosmos 482 na ekscentrycznej orbicie. Ta z biegiem czasu zacieśniała się (ze względu na zwalnianie sondy przez atmosferę podczas przelotów blisko Ziemi) i naukowcy są zdania, że jeszcze w 2019 roku (lub na początku 2020) sonda spadnie na naszą planetę.

Sonda InSight na Marsie
Sonda InSight na Marsie
Przeczytaj także Sonda InSight przysłała zdjęcie polskiej flagi na Marsie. Znalazła się tam dzięki Kretowi

Sonda Kosmos 482 spadnie w całości na Ziemię?

Nie wiadomo do końca, czego się spodziewać – w międzyczasie doszło bowiem do eksplozji, w której Kosmos 482 został rozszczepiony na dwa obiekty. Jeden z nich spłonął już w ziemskiej atmosferze. Naukowcy podejrzewają, że w kosmosie przetrwała pancerna sonda, która miała wylądować na Wenus.

Jeśli tak jest w istocie – możemy mieć spory problem. Próbnik, który został przygotowany do poradzenia sobie w piekle Wenus, nie będzie miał raczej większych problemów z przetrwaniem warunków panujących podczas wejścia w ziemską atmosferę (o ile nie jest uszkodzony). Sonda jest co prawda wyposażona w spadochrony, które miały ją spowolnić, jednak nie ma co liczyć na to, że w zasilających mechanizm ich uwalniania akumulatorach jest jeszcze energia.

Zobacz także: >> Elon Musk podał koszt przeprowadzki na Marsa <<

Ważący pół tony Kosmos 482 może więc opaść na Ziemię w całości, uderzają w powierzchnię dużą prędkością. Najbardziej prawdopodobne jest, że niespełniona badaczka Wenus zakończ swoje życie w jednym z oceanów, naukowcy nie mogą jednak z dużą pewnością wyliczyć miejsca upadku – Kosmos 482 może więc trafić na przykład w jakieś miasto.

Jest się czego bać?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele