Pijany jechał skuterem śnieżnym

13.12.2016 09:34
Pijany jechał skuterem śnieżnym Fot. kadr z wideo

Prowadzenie pojazdów mechanicznych po spożyciu alkoholu to narażanie nie tylko siebie, ale przede wszystkim pozostałych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo. Nic dziwnego, że za to przewinienie przewidywane są bardzo surowe kary.

Policjanci pełniący służbę dostrzegli osobę jadącą skuterem śnieżnym, która wzbudziła ich podejrzenia. Nie czekali długo na rozwój sytuacji. Zamiast tego, postanowili zatrzymać do kontroli niesfornego kierowcę. Okazał się nim 55-letni mężczyzna, zidentyfikowany jako John Grassl, który mocno zdziwił się takim rozwojem sytuacji. Przyznał się, że pił alkohol, oglądając amerykański futbol. Skończyły mu się papierosy, dlatego postanowił skorzystać ze swojego skutera śnieżnego i podjechać na pobliską stację w celu uzupełnienia deficytów.

Po stwierdzeniu dwa razy wyższej od dopuszczalnej zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu, funkcjonariusze zdecydowali się zabrać Grassla do aresztu śledczego. Następnie sprawdzili jego kartotekę i szybko okazało się, że to nie jest pierwsze jego przewinienie, którego się dopuścił. Już wcześniej mężczyzna był notowany – po raz pierwszy złapano go na gorącym uczynku w 2001 roku, gdy wiózł grupę dzieci ze żłobka pod wpływem niedozwolonych substancji, tj. narkotyków. Za popełnienie tak poważnego przestępstwa trafił do więzienia, stracił prawo jazdy na 8 lat oraz dostał 10-letni nadzór.

Z racji tego, że John był na zwolnieniu warunkowym w momencie zatrzymania przez policję, trafił z powrotem do więzienia. Jego wybryk został nagrany kamerą pokładową radiowozu:

Zdarzenie miało miejsce w Wausau, Wisconsin, USA. Policjanci przy okazji publikacji nagrania przestrzegli przed bardzo poważnymi konsekwencjami prowadzenia pojazdów mechanicznych pod wpływem niedozwolonych substancji. Jako przestrogę można potraktować również przygodę pijanego warszawiaka, który zdemolował swoją Alfę Romeo 159 Sportwagon, próbując wyjechać z garażu.

Z kolei inny kierowca swoim Mercedesem klasy S spowodował kolizję z radiowozem i pomimo to, starał się kontynuować dalszą jazdę. Na szczęście przez wzgląd na uszkodzoną oponę, zmuszony był do zatrzymania się. Usłyszał zarzut prowadzenia w stanie nietrzeźwości i spowodowania kolizji drogowej, za co grożą mu do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia samochodów nawet na 10 lat.

Do tego warto wspomnieć o pijanym 26-latku za kierownicą Koenigsegga Agery R, kobiecie pod wpływem alkoholu wiozącej 4,5-metrowe drzewo w komorze silnika, czy nietrzeźwym kierowcy Cinquecento zatrzymanym przez pracowników ochrony.

Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.