Pogoda
03.07.2020 10:33

Piosenkarka Duffy apeluje do Netfliksa o usunięcie "365 dni": "Gloryfikacja gwałtu"

Kolejny głośny głos krytyki w kierunku Netfliksa i polskiego filmu "365 dni". Piosenkarka Duffy, która była ofiarą gwałtu, żąda usunięcia szkodliwego tytułu z oferty platformy.

365 dni
foto: materiały promocyjne/Next Film

Rok 2020 nie jest łaskawy dla ludzkości - płonące lasy Australii, pandemia koronawirusa i premiera filmu "365 dni" są tego najlepszym przykładem. Niestety, od kiedy polska produkcja trafiła na Netflix, cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. Nie chodzi wyłącznie o fakt, iż zdaniem wielu profesjonalnych, jak i domorosłych krytyków filmowych "365 dni" ma z filmem tyle wspólnego, że był wyświetlany w kinach. Jest wiele złych filmów pod względem warsztatu. Jednak adaptacja powieści Blanki Lipińskiej niesie za sobą naprawdę szkodliwe treści, ponieważ legitymizuje gwałt i seksistowskie zachowania. Uwagę na ten stan rzeczy zwróciła walijska piosenkarka Duffy, która na początku roku 2020 wyznała, że była ofiarą przemocy seksualnej.

"365 dni" - Duffy żąda usunięcia filmu z Netfliksa

Piosenkarka podzieliła się swoją traumatyczną historią w kwietniu 2020 roku. Podczas imprezy została odurzona, uprowadzona i zgwałcona przez mężczyznę, który wywiózł ją z Wielkiej Brytanii. Po powrocie do kraju groził jej śmiercią. Artystka wpadła w depresję i była bliska samobójstwa.

Duffy
Duffy
Przeczytaj także Duffy ujawniła szokujące szczegóły porwania: "Gwałt stał się moim towarzyszem"

Przerażające przeżycia sprawiły, że Duffy kompletnie straciła ochotę do życia. Tymczasem w "365 dni" historia podobna do traumy artystki, jest podawana w formie romantycznej historii. Jak podaje Deadline, Duffy postanowiła napisać poruszający list otwarty do szefa Netfliksa Reeda Hastingsa. Apeluje w nim, by film "365 dni" zniknął z oferty platformy. Nazywa polską produkcję "gloryfikacją gwałtu" z czym trudno się nie zgodzić.

"

Drogi Reedzie,
Ostatnio pisałam publicznie o doświadczeniu, które mnie spotkało. Zostałam odurzona, porwana, wywieziona z kraju i zgwałcona. Wydałam osobiste oświadczenie, którego szczegóły można znaleźć w Internecie na stronie www.duff words.com.
Dziś tak naprawdę nie wiem, co mam myśleć, powiedzieć lub zrobić, dlatego kontaktuję się z Tobą w tym liście, by wyjaśnić, nieodpowiedzialne działania Netfliksa, spowodowane emisją "365 dni". Nie chciałam być w sytuacji, w której muszę do ciebie pisać, ale moje cierpienie zobowiązuje mnie do tego, z powodu brutalnego doświadczenia, którego doświadczyłam, a które ty podałeś widzom jako "erotyk".
"365 dni" gloryfikuje brutalną rzeczywistość handlu ludźmi, porwań i gwałtów. Te kwestie nie powinny znajdować się w niczyim pojmowaniu rozrywki, nie powinno być to w ten sposób opisywane ani komercjalizowane.

Piszę te słowa (i nie wierzę, że muszę je pisać w 2020 roku, biorąc pod uwagę tak wielką nadzieję i postęp ostatnich lat), ponieważ około 25 milionów ludzi jest obecnie przemycanych na całym świecie, a mówię tylko o potwierdzonych przypadkach. Proszę, poświęć chwilę, zatrzymaj się, pochyl się i pomyśl o tej liczbie, równej niemal połowie populacji Anglii. I miej na uwadze, że spośród ofiar handlu ludźmi co roku co najmniej 80% to kobiety i dziewczęta, a 50% to dzieci.

Martwi mnie, że Netflix jest platformą dla takiego "kina", które erotyzuje porywania oraz zniekształca przemoc seksualną i handel ludźmi przedstawiając temat jako "seksowny" film. Po prostu nie mogę sobie wyobrazić, że Netflix przeoczył, jak bardzo lekkomyślny, nieczuły i niebezpieczny jest to film. Jego popularność skłoniła nawet niektóre młode kobiety, by jowialnie poprosić Michele Morrone, głównego aktora filmu, o porwanie.
Wszyscy wiemy, że Netflix nie był nigdy bazą materiałów gloryfikujących pedofilię, rasizm, homofobię, ludobójstwo ani żadnych innych zbrodni przeciwko ludzkości. W innym wypadku świat słusznie nie siedziałby na miejscu i podniósłby głos. Niestety ofiary handlu ludźmi i porwań są nieme, a mimo to w "365 dniach" ich cierpienia przerobiono na "dramat erotyczny", jak to opisuje Netflix.
Tak więc jestem zmuszona mówić w imieniu ofiar i prosić was o naprawienie tego zła; wykorzystać zasoby Netfliksa i umiejętności waszych utalentowanych twórców filmowych, by produkować i emitować treści, które przedstawiają prawdę o surowej i brutalnej  rzeczywistości tego, co "365 dni" starało się przekształcić w kino rozrywkowe.

Na spokojnie chcę wyjaśnić - kiedy padłam ofiarą handlu ludźmi i gwałtu, miałam szczęście ujść z tego z życiem. Niestety zdecydowana większość nie miała tyle szczęścia. A teraz muszę być świadkiem tych tragedii i mojej tragedii, erotyzowanej i banalizowanej. Do kogo mam się z tym zwrócić? Muszę się zwrócić do ciebie.
Do każdego, kto mówi "to tylko film". Nie jest to "tylko film", gdyż ma duży wpływ na przekłamanie prawdy o tak głośnych tematach, jak handel ludźmi i porwania, poprzez erotyzowanie go.

Ponieważ film "365 dni" okazał się niezwykle popularny, kieruję swój list bezpośrednio do widzów. Zachęcam miliony, którym podobał się ten film, do refleksji nad prawdziwą stroną porwań, handlu ludźmi, użycia siły i wykorzystywania seksualnego oraz zjawisk, które są kompletnym przeciwieństwem plastikowej fantazji przedstawionej w "365 dniach".
Zbliżając się do Światowego Dnia Przeciwko Handlowi Ludźmi, który ma miejsce 30 lipca, apelują do Netfliksa i wszystkich, którzy oglądali "365 dni", by dowiedzieli się więcej o handlu ludźmi, wchodząc na www.unodc.org/unodc/en/human-trafficking /what-is-human-trafficking.html i wspierając organizacje takie jak: catwinternational.org, hopeforjustice.org, polarisproject.org, antislavery.org, stopthetraffik.org, unseenuk.org, notforsalecampaign.org, ijm.org, a21.org i madeforthem.org.
Nawet jeśli nikt w Netfliksie nie weźmie sobie do serca nic z tego otwartego listu, prócz moich ostatnich słów, i tak będę zadowolona. Nie zdajecie sobie sprawy, w jaki sposób "365 dni" przyniosło wielką krzywdę osobom znoszącym ból i horror, które ten film trywializuje, dla zwykłej rozrywki i pieniędzy. To, czego potrzebujemy ja i inni, którzy znają tę niesprawiedliwość dziejową, to coś zupełnie odwrotnego - chcemy opowieści o prawdzie i nadziei. Chcemy mieć szansę przemówić.

My znamy ten temat lepiej. Pozwólcie zrobić nam to lepiej.

Duffy "

Jak Hastings ustosunkuje się do apelu? Przekonamy się zapewne wkrótce.

365 dni
365 dni
Przeczytaj także Amerykańscy dziennikarze twierdzą, że "365 dni" to porno

Poruszające słowa Duffy uwypuklają największe zagrożenia, które płyną z "365 dni". Produkcja opowiada bowiem o młodej kobiecie, która została porwana przez szefa włoskiej mafii. Mężczyzna uroił sobie w głowie, że jego ofiara jest kobietą z jego marzeń. Wywozi ją więc do swojej willi, w której jest więziona i proponuje układ. Daje jej 365 dni, by się w nim zakochała. W trakcie roku dochodzi do wielokrotnych gwałtów, które szybko stają się normą, ponieważ protagonistka zaczyna przejawiać zachowania charakterystyczne dla osób z syndromem sztokholmskim.

Variety w niezwykle humorsytyczny sposób recenzuje „365 dni”, podkreślając przy tym szkodliwość polskiego dzieła
Variety w niezwykle humorsytyczny sposób recenzuje „365 dni”, podkreślając przy tym szkodliwość polskiego dzieła
Przeczytaj także Variety w niezwykle humorsytyczny sposób recenzuje „365 dni”, podkreślając przy tym szkodliwość polskiego dzieła

W założeniu autorów było zrobienie filmu erotycznego, produkcji na wskroś rozrywkowej. Najwidoczniej nie zauważyli jednak, że trylogia Blanki Lipińskiej ocieka seksizmem i gloryfikacją gwałtu oraz innych przemocowych zachowań wobec kobiet. Przedstawianie w pozytywnym świetle zjawisk jednoznacznie złych jest szczególnie niebezpieczne w przypadku mniej świadomych widzów, niezdających sobie sprawy z krzywdzącego charakteru patriarchatu. Zamiast zmieniać szkodliwe zachowania, filmy takie jak "365 dni" jedynie utwierdzają krzywdzące stereotypy na temat seksualności oraz przede wszystkim plują w twarz ofiarom gwałtów i handlu ludźmi.

Czy "365 dni" powinien zostać usunięty z Netfliksa?

Blanka Lipińska
Blanka Lipińska
Przeczytaj także Forbes: 365 dni osiągnęło coś, czego nie dokonał żaden inny film na Netfliksie

Film "365 dni" stał się niestety komercyjnym hitem. W światowym box office produkcja zarobiła 9 milionów dolarów. Tytuł w reżyserii Barbary Białowąs był wyświetlany nie tylko w polskich kinach, ale również trafił do brytyjskich multipleksów, z powodu znacznej ilości Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Pod koniec czerwca na Change.org pojawiła się petycja o usunięcie "365 dni" z oferty Netfliksa. Możecie ją podpisać, klikając TUTAJ.

365 dni
365 dni
Przeczytaj także "365 dni" zniknie z Netfliksa, bo promuje kulturę gwałtu? Tego chce organizacja społeczna

Zobacz też: Fani Blanki Lipińskiej zawyżają oceny "365 dni"? Średnia filmu wzrosła w kilka godzin o 40%

Tagi: Newsy Netflix 365 dni