Plibo, aplikacja do zamawiania złotych rączek, w końcu dostępna w całej Warszawie

27.11.2019 09:37
Plibo, aplikacja do zamawiania złotych rączek, w końcu dostępna w całej Warszawie Fot. źródło: Shutterstock

Aplikacja, która dotąd było dostępna jedynie dla mieszkańców Ursynowa, Służewca i Wilanowa nareszcie może służyć mieszkańcom całego miasta.

O tym, że millenialisi nie mają pojęcia o naprawianiu rzeczy, naukowcy mówią od lat. Zresztą nie potrzeba badaczy, aby mieć świadomość, że młodzi ludzie nie znają się na naprawianiu popsutych toalet, kranów i piecyków gazowych. Dodając do tego dużą niechęć wśród tej grupy społecznej, do bezpośrednich kontaktów z obcymi Plibo musiało po prostu powstać.

Uber dla złotych rączek już w całej Warszawie

Początkowo dostępna jedynie w trzech dzielnicach Warszawy aplikacja szybko zyskała spory rozgłos wśród potencjalnych użytkowników. Teraz apka otwiera się na pozostałe części Miasta Stołecznego. Praga, Śródmieście ,Wola i inne dzielnica miasta mogą w końcu zamawiać "złote rączki" bez konieczności szukania polecanych numerów telefonów na facebooku.

Przeczytaj także

W aplikacji nie musimy martwić się, czy zamówiony przez nas specjalista nie spełni naszych oczekiwań. Plibo na własną rękę sprawdza i dodaje do swojej bazy fachowców podzielonych na kategorie:  Hydraulika, Elektryka, Klimatyzacja i ogrzewania, Bramy i zamki, Ogród i inne drobne naprawy.

Znalezienie i zamówienie fachowca do konkretnej usterki wymaga intensywnego surfowania po internecie oraz wykonania kilku telefonów, co oczywiście wiąże się z czasem, którego często brak. Chcemy pokazać, że z aplikacją Plibo każdą nagłą awarię w domu czy biurze da się łatwo i ekspresowo wyeliminować

- wyjaśnia Adam Bielański założyciel i Prezes Mindhive.

Po uruchomieniu aplikacji możemy wybrać usługi, które mają z góry ustalone ceny. Do końca 2019 roku aplikacja oferuje promocje, dzięki której stawki są obniżone o 35 procent.  Ma to swoje plusy i minusy, ponieważ uszkodzenia mogą być małe i naprawa trwać kilka minut, a my musimy zapłacić stawkę, jaka została podana w apce. Z drugiej strony jeśli naprawa zajmie godzinę albo dwie czy oznacza to, że koszta pracy dla pracownika pozostają takie same? System ten wydaje się być ryzykowny zarówno dla klientów, jak i samych fachowców.

Spróbujecie?

Zobacz także: Steam znowu to robi. Setki gier na wielkiej wyprzedaży platformy 

Kacper Peresada Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.