Po niemal stu latach znaleziono statek widmo. Czy wypłynął z Trójkąta Bermudzkiego?

12.03.2020 13:58
Po niemal stu latach znaleziono statek widmo. Czy wypłynął z Trójkąta Bermudzkiego? Fot. Darren J. Bradley/Shutterstock

Po niemal stu latach odnaleziono wrak jednostki SS Cotopaxi - od wielu lat uznawanego za statek widmo, który zaginął w Trójkącie Bermudzkim. Jak było naprawdę?

O Trójkącie Bermudzkim od wielu lat krążą tajemnicze plotki, które pobudzają ludzką wyobraźnię. Obszarowi w pobliżu słynnych wysp przypisywano wiele niewytłumaczalnych cech, mających zwodzić na manowce statki i samoloty, ale żadne opowieści o tej części Atlantyku nie zostały nigdy potwierdzone przez naukę. To właśnie Trójkąt Bermudzki miał być odpowiedzialny za zaginięcia statku SS Cotopaxi, który po niemal stu latach od wypłynięcia z portu Charleston w Karolinie Południowej został odkryty nieopodal miasta Saint Augustine na Florydzie. Co w rzeczywistości stało się z jednostką, która doczekała się wielu legend na swój temat?

SS Cotopaxi - gdzie przez 95 lat znajdował się słynny statek widmo?

W 1918 roku zbudowano statek handlowy, który ochrzczono nazwą SS Cotopaxi. Jednostka wypłynęła w ostatni rejs 29 listopada 1925 roku. Statek płynął z ładunkiem węgla na Kubę. Nigdy nie dotarł do celu swojej podróży. Po dwóch dni od wypłynięcia z portu w Karolinie Południowej z SS Cotopaxi nadano sygnał SOS, informujący o możliwości zatonięcia, spowodowaną nabraniem wody na pokład podczas ulewnego deszczu. Była to ostatnia forma kontaktu z załogą masowca. 31 stycznia uznano statek za zaginiony. Na pokładzie znajdowało się trzydziestu dwóch marynarzy, w tym kapitan W.J. Meyer. Wraku nie odnaleziono, a zaginięcie statku trafiło do grona niewyjaśnionych tajemnic. 

Przeczytaj także

Co ciekawe historia o SS Cotopaxi tak silnie działała na wyobraźnię ludzi, że przetrwała kilka dekad. Z czasem pojawiły się doniesienia o statku widmo widzianym u brzegów Kuby, którym miał być słynny handlowiec. Kiedy w latach 50. spopularyzowano teorię o Trójkącie Bermudzkim, od razu połączono z nią zaginięcie SS Cotopaxi. Mit był tak silny, że wątek statku pojawił się nawet w głośnym filmie Stevena Spielberga "Bliskie spotkania trzeciego stopnia", w którym za całą sprawą miały stać istoty pozaziemskie. 

Przeczytaj także

Prawda była jednak zupełnie inna. W latach 80. niedaleko Saint Augustine odkryto masywny wrak niezidentyfikowanego statku, który nazwano "Wrakiem Niedźwiedzia". Od tego czasu badacze starali się dociec, skąd wzięły się zatopione resztki ogromnego statku. Jednym z nich był Michael Barnette, który przy wsparciu historyka Guy’a Waltersa, stwierdził, że "Wrak Niedźwiedzia" musi być w rzeczywistości szczątkami SS Cotopaxi. Po wielu latach pracy Barnette'owi wraz z archeologami z muzeum morskiego św. Augustyna na Florydzie udało się potwierdzić, że rzeczywiście udało się znaleźć zaginiony od niemal stu lat handlowiec. Naukowiec opowiedział o swoim przełomowym odkryciu w programie “Shipwreck Secrets” na Science Channel.

To było niesamowicie ekscytujące. Niezliczoną ilość razy nurkowałem we wrakach statków, ale ten raz naprawdę się wyróżnił. Było kilka elementów, które potwierdziły, że chodzi o SS Cotopaxi, takich jak wymiary statku, jego długość i wymiary bojlera. Poza tym spojrzałem na generalne położenie maszyn na statku. Wszystko zgadzało się z tym, co wiedzieliśmy na temat Cotopaxi.

Powodem zatonięcia statku był ogromny sztorm, a konkretnie zły stan techniczny drewnianych pokryw luków ładowni, które nie wytrzymały niesprzyjających warunków pogodowych. Barnette stwierdził, że nie wierzy w opowieści o Trójkącie Bermudzkim. Uznaje je za lokalny folklor, który nie ma nic wspólnego z prawdą naukową. 

Przeczytaj także

Jak widać, niewyjaśnione zagadki nie muszą być od razu oznaką jakiejś tajemniczej siły. Czasami, by rozwikłać zagadkę, która spędzała sen z powiek osobom, szukającym odpowiedzi od wielu dekad, potrzeba czasu.  

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Titanic II wypłynie w rejs w 2022 roku. Czy tym razem podróż zakończy się szczęśliwie? 

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.