Podczas protestów w USA zniszczono pomnik Tadeusza Kościuszki. Czy bohater miałby to za złe protestującym?

02.06.2020 10:11
Podczas protestów w USA zniszczono pomnik Tadeusza Kościuszki. Czy bohater miałby to za złe protestującym? Fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Protesty w USA spowodowane śmiercią George'a Floyda wciąż trwają. Podczas jednego z nich zniszczono cokół pomnika Tadeusza Kościuszki w Waszyngtonie.

25 maja 2020 roku amerykański policjant Derek Chauvin zamordował 46-letniego Afroamerykanina George'a Floyda. Funkcjonariusz klęczał zatrzymanemu na szyi ponad siedem minut. Mimo wyraźnych sygnałów, że mężczyzna nie może oddychać, nie puszczał nacisku na szyję Floyda. W wyniku tego działania czarnoskóry obywatel zmarł, co wywołało falę protestów nie tylko w USA, ale również na całym świecie. Podczas jednego z nich ucierpiał pomnik Tadeusza Kościuszki w Waszyngtonie.

Black Lives Matter - pomazany pomnik Tadeusza Kościuszki

W nocy z 31 maja na 1 czerwca 2020 roku odbył się kolejny protest pod Białym Domem w Waszyngtonie. Akcja przerodziła się w zamieszki, które były reakcją na działania służb wysłanych przez Donalda Trumpa. W wyniku rozruchów na cokole pomnika Tadeusza Kościuszki pojawiły się namalowane sprejem antyrasistowskie hasła, takie jak "BLM" (skrót o nazwy ruchu Black Lives Matter - przyp. red.), "Fuck Trump", a także rysunek martwej świni ("pig" w slangu amerykańskim to pejoratywne określenie policjanta, tak, jak w języku polskim "pies") oraz symbol anarchii. 

Przeczytaj także

Pomazany pomnik Tadeusza Kościuszki - czy bohater miałby to za złe protestującym?

Wydarzenie w polskich mediach nagłośnił dziennikarz RMF FM Paweł Żuchowski, który był obecny podczas zamieszek. Żuchowski w ostrych słowach skrytykował działania protestujących.

Komentarz Żuchowskiego spotkał się z krytyką użytkowników Twittera. A to dlatego, że jak zauważyło wielu komentujących post dziennikarza, gdyby Kościuszko żył i zobaczył, co dzieje się obecnie w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie sam przyłączyłby się do walczących z niesprawiedliwością społeczną ludzi.

Ze wszystkich pomników, na których ludzie powinni dać upust swojej frustracji i gniewowi, Kościuszko jest najlepszym wyborem. Przed wiekami walczył o ludzi takich jak protestujący. Byłby pierwszym, który napisałby "Fuck Trump" na budynku publicznym.

Kościuszko byłby szczęśliwy, gdyby jego pomnik stał się narzędziem w powstaniu przeciwko uciskowi. Wolałby zachować to graffiti, zamiast je usunąć. I zdecydowanie sympatyzowałby z protestującym tłumem!

Paweł, chyba nie znasz historii Kościuszki w Ameryce. Był i zawsze będzie zwolennikiem Afroamerykanów. Gdyby dzisiaj żył, prawdopodobnie maszerowałby z nimi. Jeśli chodzi o graffiti, to można je w łatwy sposób zmyć.

Trudno się nie zgodzić z taką interpretacją, ponieważ Kościuszko był przede wszystkim rewolucjonistą, który w Polsce walczył z zaborcami, a w USA przyczynił się do podtrzymania niezależności państwa Amerykańskiego, dzięki wkładowi w rozwój inżynierii wojskowej.

Przeczytaj także

W ramach podziękowania za zasługi dla USA Kościuszko otrzymał od rządu nie tylko pomnik, ale również ziemię o powierzchni 250 hektarów i znaczną sumę pieniędzy. Mimo że do najbogatszych nie należał, postanowił przeznaczyć całą nagrodę na wykupienie i edukację czarnoskórych niewolników. Po śmierci Kościuszki cały amerykański majątek  trafił w ręce Thomasa Jeffersona, który miał wypełnić ostatnią wolę polskiego bohatera. Niestety amerykański prezydent tego nie zrobił.

Przeczytaj także

Kościuszko jako człowiek doświadczający niesprawiedliwości społecznej na własnej skórze, doskonale potrafił wczuć się w sytuację czarnoskórych niewolników i rdzennych Amerykanów. Na swojego ordynansa mianował czarnoskórego Agrippę Hulla. Podczas spotkania z wodzem Indian Miami imieniem Little Turtle, podarował mu dwa pistolety. Nauczył go jak z nich korzystać przeciw ludziom, którzy będą chcieli podbić jego lud. To właśnie Kościuszce przypisuje się stworzenie formacji kosynierów podczas powstania z 1794 roku, która stosowała partyzanckie sposoby walki z zaborcami. 

Przeczytaj także

Podobnego zdania są doktor Łukasz Moll i doktor Michał Pospiszyl. Z tego powodu naukowcy postanowili utworzyć akcję, mająca na celu zebranie podpisów, by pozostawić napisy na cokole Kościuszki. Na stronie petycjeonline.com, zamieszczono list otwarty do Ministra Spraw Zagranicznych z prośbą o zachowanie antyrasistowskich haseł.

Podczas trwających w Stanach Zjednoczonych protestów przeciwko rasistowskiej przemocy policyjnej, do których doszło po zabójstwie przez policjanta Afroamerykanina George'a Floyda, demonstranci opisali pomnik Kościuszki w Waszyngtonie antyrasistowskimi hasłami. Jesteśmy przekonani, że polski rewolucjonista doceniłby ten akt protestu ze strony grupy, której wolnościowe aspiracje sam wspierał myślą, słowem i wojskowym czynem. (...) Obecna sytuacja w USA dostarcza doskonałej okazji do przypomnienia idei głoszonych przez Kościuszkę i do wypełnienia jego testamentu. W związku z tym apelujemy do polskiego MSZ, by podjął działania na rzecz symbolicznego wsparcia czarnej insurekcji kościuszkowskiej, jakim będzie zachowanie napisów na cokole waszyngtońskiego pomnika. Jesteśmy przekonani, że gdyby Kościuszko powstał z martwych, wypisałby na monumencie wielki napis "Black Lives Matter".

Petycję można podpisać TUTAJ.

Przeczytaj także

Pracownicy służb porządkowych miasta Waszyngton zapewniają, że zmyją napisy z cokołu. Pomoc w odnowieniu pomnika zadeklarowały również władze Warszawy.

Przeczytaj także

Zobacz też: Spektakularny wypadek łódzkiego kierowcy. Wzbił się w powietrze, ściął sosnę i przeleciał nad pomnikiem papieża [WIDEO]

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.