Pogoda
28.07.2020 16:22

Policja przyjechała na nocne wyścigi w Katowicach. Licznik dobił 34 mandatów i 17 dowodów rejestracyjnych

Katowiccy policjanci pojechali na nielegalne wyścigi. Ich uczestnicy umawiali się na serwisie społecznościowym. Na spot oprócz ścigających się przybyli funkcjonariusze ruchu drogowego, wspólnie z kryminalnymi, wywiadowcami i mundurowymi z Inspekcji Transportu Drogowego.

nocne wyścigi w Katowicach
foto: materiały prasowe policji

Need for Speed w prawdziwym życiu przyciąga wielu miłośników szybkich samochodów. Jak się okazało, większość z nich dla swojego własnego bezpieczeństwa powinna zostać w domu.

I nie chodzi tylko o dotkliwe mandaty, które wlepiał policja osobom ścigającym się po nocy po miejskich ulicach. Po przeglądach Inspekcji Transportu Drogowego okazało się bowiem, że spora część z obecnych na zlotach aut powinna pojechać do mechanika, a nawet na złom.

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki
Przeczytaj także 5000 zł za przekroczenie prędkości. Rząd zamierza bezlitośnie podnieść mandaty

Akcja została przygotowana przez policję z rozmachem. Kierowcy zaskoczeni przez funkcjonariuszy próbowali po angielsku opuścić imprezę i zniknąć w mieście, ulice były jednak monitorowane i jeden o drugim amator szybkiej jazdy wpadał w ręce funkcjonariuszy.

Policja pojechała na nielegalne nocne wyścigi. 17 kierowców straciło dowody rejestracyjne

Niespodziewana akcja policji przyniosła spektakularne rezultaty. Spora część z miłośników ścigania musiało bowiem pożegnać się z możliwością jeżdżenia swoim ukochanym autem.

"

Podczas nocnych działań policjanci kontrolowali pojazdy, które zgromadziły się nie tylko w rejonie jednego z cmentarzy, ale również monitorowali całe miasto. W wyniku podjętych działań nałożono 34 mandaty karne i zastosowano 22 pouczenia. Zatrzymano 17 dowodów rejestracyjnych i odholowano jeden pojazd. Dwóch kierujących nie posiadało obowiązkowego ubezpieczenia OC. "

Funkcjonariuszom tak bardzo spodobało się branie udziału w nocnych wyścigach, że już zapowiedzieli pojawienie się na następnej ich odsłonie.

Zobacz także: Konopie na trawniku w Warszawie. Ktoś wezwał mundurowych mimo tabliczki „Prosimy nie wpuszczać psów” 

Ścigaliście się po mieście?