Jest 2021 rok, a politycy nadal chcą zakazać sprzedaży GTA V i innych "gier zachęcających do przemocy"

10.03.2021 14:45
Jest 2021 rok, a politycy nadal chcą zakazać sprzedaży GTA V i innych "gier zachęcających do przemocy" Fot. JAKUB WOSIK/REPORTER/East News

Marcus Evans, reprezentant 33. dystryktu w stanie Illinois, postanowił zaproponować ustawę, która zakazuje sprzedaży gier dla dorosłych... nawet dorosłym. Polityk wytłumaczył swoją propozycję. 

Polityk chce zakazać sprzedaży gier dla dorosłych i "zachęcających do przemocy"

GTA V, God of War, The Last of Us, Assassin's Creed, Cyberpunk 2077, czy nawet Wiedźmin 3: Dziki Gon to zaledwie kilku reprezentantów gier przeznaczonych dla dorosłych. Te ważne kulturowo dzieła, które przewyższają jakością artystyczną niejeden popularny film, czy serial są obecnie zagrożone w stanie Illinois. Niedawno do tamtejszego sejmiku wpłynęła bowiem propozycja ustawy, która miałaby zakazywać sprzedaży gier wideo przedstawiających "przesadną przemoc".

Polecamy

Obecnie w Illinois osoby niepełnoletnie nie mogą kupować gier dla dorosłych (co jest chyba całkowicie zrozumiałe). Nowa ustawa ma jednak wprowadzić zakaz sprzedaży takowych gier nawet dorosłym! Podpisany pod propozycją ustawy Marcus Evans z 33. dystryktu postanowił wyjaśnić w rozmowie ze Spiel Times, dlaczego w ogóle postanowił ją napisać: 

Nie chcę celować w żadną konkretną markę. Ustawa ma zakazać wszystkich brutalnych gier, a nie skupiać się na pojedynczych produkcjach. Ja chciałem wywołać dyskusję i odpowiedzieć na pytania: czy powinniśmy tworzyć takie gry? Czy powinniśmy je cenzurować? Czy powinniśmy sprawdzić, w jaki sposób one wpływają nie na dopuszczanie się do brutalności, ale na bycie nieczułym wobec przemocy. Te pytania mnie napędzały. Wiecie, co się dzieje w Chicago? Jest okropnie, mnóstwo osób boi się tej przemocy. Skoro ich reprezentuje, to staram się podjąć każdy krok, który mogę, by to zmienić.

Polecamy

Evans został zapytany o to, czy zapoznawał się z wynikami wielu badań prowadzonych na ten temat (jak chociażby wymienione przez reportera Spiel Times badania American Psychological Association). Te nie potrafiły znaleźć połączenia między grami a agresywnym zachowaniem. Evans stwierdził, że te zostały przeprowadzone na małej ilości ankietowanych i nawet jeśli wyniki są prawdziwe, to nie oznacza, że nie powinniśmy dyskutować na ten temat:

Wiemy, że wszystko na nas wpływa! Wiem, że muzyka ma na mnie wpływ, jedzenie, moje relacje z innymi ludźmi. Może gry wideo również na nas wpływają? A może nie? To ta część procesu, która ma nas zachęcić do tej rozmowy. Może wspólnie stwierdzimy, że w 100% są nieszkodliwe i wtedy możemy się skupić na rozwiązywaniu prawdziwych problemów, które dotykają moją społeczność.

Cały wywiad z Evansem jest naprawdę obszerny i warto się z nim zapoznać - wynika bowiem z niego, że polityk jest po prostu przerażony sytuacją w swojej okolicy. Chicago od lat jest uznawane za jedno z najbardziej niebezpiecznych miast w USA ze względu na przemoc i gangsterskie porachunki. Dlatego jest zdesperowany i szuka sposobów na to, by zaradzić temu palącemu problemowi i za to trzeba go szanować.

Nie jest przeciwny grom wideo per se - sam wyjaśnił, że jest fanatykiem sportu i często relaksuje się przy meczach Maddena albo NBA 2K. Za młodu grywał nawet dużo w GTA: San Andreas! Evans przyznał, że rozumie, że to jest rozrywka i fikcja, ale sam już nie wie, gdzie szukać rozwiązań otaczających go problemów. Na koniec podzielił się bardzo ładnym zdaniem:

Chcę tylko przypomnieć wszystkim, że moje sąsiedztwo jest twoim sąsiedztwem. W to wierzę. Nie ma żadnych granic, żadnych linii.

Evans chce wywołać dyskusję na temat pozytywnych i negatywnych skutków gier, a ustawa zostanie wprowadzona w życie demokratycznie, czyli za wolą ludu. O ile w ogóle tak się stanie.

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.