Polityk PSL chce się zarazić koronawirusem w programie na żywo. Twierdzi, że wyleczy się w 5 minut
22.04.2020 11:41
Polityk PSL chce się zarazić koronawirusem w programie na żywo. Twierdzi, że wyleczy się w 5 minut Fot. Lukasz Kalinowski/East News

Z powodu COVID-19 na całym świecie zmarło już niemal 180 000 ludzi. Strach przez koronawirusem zaczyna być wykorzystywany przez kontrowersyjnych „uzdrowicieli”, którzy promują swoje własne, odległe od wiedzy medycznej rozwiązania mające ratować życie. Jednym z nich jest działacz PSL.

Koronawirus SARS-CoV-2 postawił świat na głowie. Za powodu zagrożenia dla życia i zdrowia na całym globie wprowadzono nierzadko drakońskie ograniczenia i obostrzenia, mające zapobiegać możliwości przenoszenia się choroby COVID-19 na nowe osoby.

Polska jest zamknięta od połowy marca 2020 i rządzący powoli przymierzają się do znoszenia restrykcji. Politycy przyznali jednak, że część ograniczeń pozostanie z nami na długo, a do obostrzeń dotyczących przemieszczania się trzeba będzie stosować się ponad rok.

Przeczytaj także

Tomasz Dorniak , członek pomorskiego zarządu PSL, w epidemii znalazł okazję na wypromowanie opracowanego przez siebie środka NanoAstax, którego zażywanie ma być nie tylko lekiem na koronawirusa, lecz także na raka oraz wszystkie inne choroby i dolegliwości. Działacz zadeklarował, że da się zarazić COVID-19 w programie na żywo, żeby potem w 5 minut uzdrowić się przyjmując tabletkę i popijając ją „ciepłą wodą o zmodyfikowanej strukturze”.

Działacz PSL utrzymuje, że ma sposób na wyleczenie COVID-19. Chce się zarazić w programie na żywo, żeby to udowodnić

Polityk propozycję demonstracji skuteczności swojego środka złożył za pośrednictwem Facebooka polskiemu rządowi oraz prezydentowi.

Podobnie jak inni orędownicy metod nie mających pokrycia w wiedzy medycznej, tak i działacz PSL utrzymuje, ze w tajemnicy po jego cudowny środek zgłaszają się lekarze, którzy chcą leczyć pacjentów, ale boją się reakcji grup trzymających władzę w branży medycznej.

Polityk zachwala swój środek takimi słowami:

Metoda jest efektem 10 lat badań i praktyki w kilku krajach oraz 500 wykładów „Stop dla raka, cukrzycy i genetycznie modyfikowanej żywności”. Łączy w sobie interdyscyplinarną wiedzę z mechaniki płynów, chemii, biologii i technologii wody, fizyki, fizyki kwantowej, nanotechnologii, medycyny komórkowej, praktycznej medycyny akademickiej, odkrycia i patenty ośrodków badawczych z USA i Japonii oraz Nagrody Nobla.

Zachwalany przez działacza środek własnej produkcji to koszt 50 zł za dawkę dzienną, co w skali miesiąca daje 700 zł. Twórca metody tłumaczy jednak, że specyfik przekazywany jest za darmo, a cennik to tylko „sugerowana wysokość darowizn” na jego fundację.

Jeśli ktoś chce dowiedzieć się, na jakiej zasadzie ma działać metoda, może to zrobić kupując 60-stronicową książkę. Na zadane na FB pytanie o mechanizmy umożliwiające uwolnienie, wchłonięcie przez układ pokarmowy i przetransportowanie zawartości kapsułki do zainfekowanych komórek w ciągu 5 minut twórca środka odpisał po prostu „mechanika kwantowa”.

Zobacz także: Jerzy Zięba zbanowany przez YouTube. Promotor „medycyny niekonwencjonalnej” pyta, co to znaczy 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.