Pogoda
24.06.2020 10:59

Polska Akademia Nauk pokazała, jak zmiana klimatu wpłynie na Polskę. Katastrofalne susze i powodzie

Raport pokazujący jak coraz bardziej nieuchronna katastrofa klimatyczna odbije się na życiu Polaków został przygotowany przez Zespół Doradczy ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk. Wniosek jest prosty: ekstremalne zjawiska oglądane do tej pory na ekranach TV można będzie zobaczyć wyglądając przez okno.

zmiana klimatu
foto: Shutterstock

Dobrze już było, a też przyjdzie nam zapłacić za nieumiarkowanie w korzystaniu z paliw kopalnych. Naukowcy z PAN przeanalizowali zgromadzone dane na temat postępujących zmian klimatycznych wywoływanych generowanymi przez człowieka gazami cieplarnianymi.

Wnioski są przygnębiające: Polska z krainy z umiarkowanym, łagodnym klimatem zmieni się w kraj cierpiący jednocześnie na susze i powodzie. I wbrew temu, co twierdzi MEN, nie zaoszczędzimy na rachunkach za ogrzewanie w zimie.

pole uschniętych słoneczników
pole uschniętych słoneczników
Przeczytaj także MEN zachwala globalne ocieplenie. „Mniejsze wydatki na ogrzewanie zimą”

Pierwsze zwiastuny tego, co będzie działo się w Polsce w najbliższych dziesięcioleciach widzimy już teraz: z jednej strony od kilku lat mamy w naszym kraju permanentną suszę, z drugiej coraz częściej widzimy opady gwałtowne kończące się podtopami. Te zjawiska będą się niestety nasilać.

Zmiana klimatu w Polsce. Wchodzimy w erę susz i powodzi

Największym problemem, z jakim będziemy musieli się zmagać, będzie woda. W naturalnym, odbywającym się do tej pory cyklu zimowe opady śniegu topniały na wiosnę, odnawiając zasoby wód gruntowych i umożliwiając roślinom wegetację. Podwyższenie średnich temperatur sprawiło, że wody permanentnie brakuje, a natura – i rolnicy – muszą zmagać się ze skutkami długotrwałej suszy. To zjawisko będzie się nasilać- według prognoz za kilkadziesiąt lat teren województwa łódzkiego stanie się pustynią.

Równocześnie zmieni się charakter opadów. Wyższe temperatury oznaczają większe parowanie i szybsze kondensowanie się wody w chmurach. W związku z tym będziemy obserwować dużą liczbę oberwań chmury, z opadami tak dużymi, że woda nie będzie wchłaniana przez ziemię i na porządku dziennym będą lokalne podtopienia, a nawet powodzie. Eksperci PAN zapowiedzieli pojawienie się „szybkich powodzi miejskich”, dokładnie takich, do jakich wskutek deszczy dochodziło ostatnio w polskich metropoliach.

Naukowcy przewidują, że rolnictwo zacznie w związku z tym zużywać znaczne ilości wody, której mamy bardzo ograniczone zasoby, w przeliczeniu na mieszkańca jedne z najniższych w Europie. Deficyt wody w sezonie wegetacyjnym będzie się pogłębiał, co doprowadzi do znacznych podwyżek cen żywności.

Co możemy zrobić, żeby złagodzić efekty zmian klimatu? Najważniejszą dla naszej przyszłości decyzją jest jak najszybsze zrezygnowanie z paliw kopalnych, w tym z węgla. Zgodnie z porozumieniem paryskim, do 2030 roku powinniśmy (razem z całym światem) zredukować emisje gazów cieplarnianych o połowę, by do 2050 wygasić je całkowicie. Jest szansa, że dzięki temu unikniemy całkowitej katastrofy, a wzrost średniej temperatury w porównaniu do ery przedindustrialnej nie przekroczy 2 stopni Celsjusza.

Ważne jest także racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi, a w szczególności poprawy jej retencji. Pierwsze działania zostały już wdrożone – osoby chcące wykonać małe zbiorniki (na przykład oczka wodne) mogą liczyć na dofinansowanie rządowe w wysokości 5 000 zł.

Zobacz także: 38 stopni Celsjusza na Syberii. Nowy, smutny rekord Arktyki 

Boicie się zmian klimatycznych?