Porsche ujawniło kulisy powstania Mission E
31.03.2016 10:34
Porsche ujawniło kulisy powstania Mission E Fot. materiały prasowe

Sportowy samochód elektryczny sygnowany przez niemieckiego producenta po raz pierwszy został zaprezentowany na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie w 2015 roku.

Zdaniem Porsche nie jest istotne to, jakie auto opracowują – bez względu na rodzaj nadwozia czy napęd, zawsze będzie w nim zaszczepiony gen sportowca. Najnowszy model koncepcyjny Mission E stanowił ogromne wyzwanie zarówno dla inżynierów, jak i designerów. Michael Mauer – dyrektor studia stylistycznego Porsche – zaprezentował wizję pojazdu przyszłości, który ma przyczynić się do rozwoju mobilności elektrycznej.

Emiel Burki – osoba odpowiedzialna za zaprojektowanie nadwozia – wspomniał o sposobie realizowania projektu:

Od początku byliśmy skupieni na wywiązaniu się z określonych zadań – w tym przypadku na opracowaniu 4-miejscowego pojazdu sportowego z elektrycznym napędem. Jako zespół stworzyliśmy szkice, spośród których wybraliśmy najlepsze. Potem wyprodukowaliśmy małe modele w skali 1:2.

Nowe Porsche wyróżnia się futurystyczną, aerodynamiczną stylistyką. Mierzy zaledwie 130 centymetrów wysokości. Jego nadkola wypełniają opony okalające felgi w rozmiarze 21 cali z przodu i 22 cali z tyłu. Obręcze zostały w całości wyprodukowane z węglowego kompozytu.

Jan Korner – dyrektor projektu i designer Porsche – oraz pełniący podobną funkcję Mitja Borkert zdradzili kulisy powstania Mission E:

Kiedy definiujesz koncept pojazdu, zaczynasz od określenia jego proporcji, a następnie zastanawiasz się jak go właściwie zbudować. Stworzyliśmy platformę wyjściową, w dalszej kolejności wyposażyliśmy auto w komponenty z Boxstera E, w efekcie czego otrzymaliśmy demonstracyjny model, którym można się poruszać. Niezwykle istotne dla nas było zaprojektowanie samochodu w typowym dla Porsche stylu, z bardzo nisko zawieszonym przodem – co osiągnęliśmy także ze względu na brak umieszczonego pod maską silnika. Potrzebowaliśmy również dużych wlotów powietrza – wkomponowaliśmy je w smukłe przednie zderzaki. Na końcu połączyliśmy to z pięknymi kształtami wyścigowego 919.

Mission E jest niezwykle istotne dla Porsche, ponieważ to nowa ikona. Jednym z aut – najważniejszych w historii marki – na którym się wzorowali designerzy firmy ze Stuttgartu jest Porsche 911, którego stylistykę przenieśli w nową dekadę. Interakcję z samochodem także wyniesiono na nowy poziom – wieloma funkcjami można sterować za pomocą gestów. Innowacyjny jest także holograficzny wyświetlacz. Ponadto nowe są kubełkowe fotele, a wszystko wykończone zostało najwyższej jakości materiałami – czego w końcu się oczekuje od Porsche.

W grudniu 2015 roku niemiecka marka oficjalnie potwierdziła, że przeznaczy ponad 700 milionów euro na rozwój sektora elektrycznego – w ramach tego w fabryce Stuttgart-Zuffenhausen na przestrzeni kilku najbliższych lat mają powstać nowa lakiernia i montażownia. Co więcej, już teraz Porsche pracuje nad produkcyjną wersją Mission E, który ma zapoczątkować nowy rozdział nie tylko w historii marki, ale i całego przemysłu samochodowego. Docelowo nowy model ma być najbardziej wyrafinowanym, sportowym i technologicznie zaawansowanym modelem w tym segmencie rynku. Jego wprowadzenie na rynek ma nastąpić najpóźniej do 2020 roku.

Mission E wyposażono w litowo-jonowe baterie, które dzięki innowacyjnej technologii 800-V mogą zostać naładowane od 0 do poziomu 80% w zaledwie 15 minut. To z kolei pozwala na przejechanie około 400 kilometrów. Niezwykle istotna dla inżynierów była maksymalna redukcja masy – w stosunku do tradycyjnych pojazdów elektrycznych, nowe Porsche wykorzystuje mniejsze i lżejsze miedziane okablowanie. Baterie zamontowano pomiędzy przednią i tylną osią pojazdu, co zaowocowało w niskim osadzeniu środka ciężkości. Nadwozie wykonano z mieszanki stali, aluminium oraz wzmacnianego włókna węglowego.

Inżynierom z dwóch silników udało się wykrzesać 600 KM. Pozwalają one na sprint od 0 do 100 km/h w 3,5 s. Na osiągnięcie 200 km/h ze startu zatrzymanego potrzeba 12 s. Moment obrotowy trafia na obie osie i jest odpowiednio rozdzielany między każdym z kół przy wykorzystaniu systemu Porsche’s Torque Vectoring. Producent zapewnia, że Mission E idealnie nadaje się do torowej jazdy.

Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.