Pogoda
23.04.2020 10:24

Posłowie chcą znacznie obniżyć dopuszczalną prędkość z powodu koronawirusa

Epidemia COVID-19 sprawiła, że jeździmy mniej. Niestety, korzystając z pustych dróg, lubimy dodać gazu zdecydowanie za bardzo, przez co liczba ofiar wypadków rośnie. Posłowie chcą odciążyć system ochrony zdrowia przez wprowadzenie drakońskich ograniczeń prędkości.

policjant kierujący na kontrolę drogową
foto: PAWEL SKRABA/REPORTER

Puste ulice bardzo często mylone są przez kierowców z torami wyścigowymi. Brak korków sprawia, że przez miasto jedzie się szybko i przyjemnie, przy czym w bardzo dużej liczbie przypadków nawet zdecydowanie zbyt szybko.

Widać to po oficjalnych policyjnych statystykach dotyczących wypadków drogowych. Od 1 do 21 stycznia 2020 odnotowano ich 1287, podczas gdy w analogicznym okresie kwietnia 2020 było ich o połowę mniej: 659. O ile jednak w styczniu zginęło na drogach 107 osób, to w kwietniu już 123.

patrol policji i WOT
patrol policji i WOT
Przeczytaj także Mandat za brak maseczki. Ile wynosi kara za brak osłony ust i nosa?

Wynika to z niefrasobliwości kierowców, którzy na pustych ulicach zdecydowanie mniejszą wagę przywiązują do obowiązujących ograniczeń prędkości. Z im większą szybkością porusza się samochód w chwili wypadku, tym większe prawdopodobieństwo, że kierowca w nim zginie.

Z tego powodu do Ministerstwa Infrastruktury wpłynęła poselska interpelacja postulująca znaczne obniżenie ograniczeń prędkości.

Obniżenie prędkości maksymalnej na drogach z powodu koronawirusa. Posłowie chcą odciążyć system ochrony zdrowia

Pod interpelacją podpisało się 9 posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, w tym przewodnicząca parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Podobny pomysł pojawił się już w Niemczech, gdzie zaobserwowano taką samą zależność między zmniejszeniem ruchu z powodu koronawirusa, a zwiększeniem ofiar śmiertelnych wypadków. U naszych sąsiadów padła propozycja, żeby w terenie zabudowanym można było jechać 30 km/h, poza nim 70 km/h, a na autostradach nie więcej niż 100 km/h.

Posłuchaj podcastu

Polscy posłowie nie zadeklarowali, jakie obniżki chcieliby wprowadzić w naszym kraju: być może zależeć to będzie od odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury. Projekt zakłada zmniejszenie dopuszczalnych prędkości maksymalnych tylko na czas trwania epidemii.

Zobacz także: 500 zł mandatu za wymianę opon na letnie. Branża apeluje do premiera o opamiętanie 

Co myślicie o pomyśle ograniczenia prędkości na czas epidemii?

Tagi: koronawirus