Pogoda
15.10.2019 10:40

Poszedł odebrać swoją pensję. Pracodawca poszczuł go lwem

Opiekun sali kongresowej zwlekał z zapłatą za pracę elektryka, który w końcu postanowił odzyskać swój dług.

lew
foto: shutterstock

Do zdarzenia doszło 9 września 2019 w stolicy prowincji Punjab, jednak poszkodowany zdecydował się zgłosić sprawę na policję dopiero 13 października. O wszystkim donoszą pakistańskie media, które twierdzą, że właścicielowi lwa postawiono zarzuty usiłowania morderstwa swojego pracownika.

Pracodawca wypuścił lwa na elektryka

Mohammad Rafique pojawił się na początku września w miejscu, w którym zajmował się elektryką w trakcie wakacji, aby zażądać wypłaty zaległej pensji. Zamiast oddać mu pieniądze, jego zleceniodawca wypuścił z klatki swojego lwa, który zaatakował Mohammada i pokiereszował jego twarz i ręce.

pogrzeb
pogrzeb
Przeczytaj także Irlandczyk strollował rodzinę na swoim pogrzebie. Śmiali się przez łzy [WIDEO]

Elektryk nie złożył początkowo skargi, ponieważ opiekun sali kongresowej Sada-e-Imam Hussain o imieniu Ali Raza obiecał mu pokrycie kosztów leczenia ran odniesionych podczas ataku lwa. Mężczyzna wycofał się jednak ze swojej obietnicy, co zmusiło Rafique'a do zgłoszenia się na policję.

Raza zatrudnił Rafique'a do prac przy elektryce w sali kongresowej, której jest opiekunem. Gdy elektryk poprosił o wypłatę umówionej kwoty za wykonaną pracę, Ali wyjaśnił, że może zapłacić w późniejszym terminie.

"

Opiekun ciągle zwlekał z płatnością. Ale kiedy Rafique uparł się, Raza zdenerwowany wypuścił na niego swojego lwa. Lew zranił Mohammada w twarz i rękę, "

Wyjaśnia w oświadczeniu policja. Rafique został uratowany przez pobliskich przechodniów, którzy usłyszeli jego krzyki. Razie w tym momencie grozi nie tylko utrata pracy, ale również kilka lat więzienia.

Jeśli kiedykolwiek będziecie narzekać na to, że wasz szef znowu spóźnia się z wypłatami, pamiętajcie, że mógł was poszczuć swoim lwem.

Zobacz także:  Wybuch bomby atomowej w dużym mieście. Zobacz przerażający film [WIDEO]

Tagi: Duperele