Pracownik dużego portalu wykradł nagie zdjęcia i filmy 6 000 użytkowniczek

02.10.2019 15:43
Pracownik dużego portalu wykradł nagie zdjęcia i filmy 6 000 użytkowniczek Fot. Shutterstock

Zdobywał dostęp do kont pocztowych, analizował wiadomości, a potem wykorzystywał zebrane informacje do logowania się do serwisów społecznościowych i magazynów w chmurze w celu pobrania prywatnych zdjęć i filmów.

Korzystając z usługi w internecie wyrażamy zaufanie do jej dostawcy. Zakładamy, że nasze rozmowy ze znajomymi lub partnerami nie są czytane dla zabawy przez pracowników Facebooka czy Gmaila, a publikowane przez nas zdjęcia widzą tylko osoby, którym je udostępnimy, a nie osoby tworzące serwisy, w których je przechowujemy.

Na takie właśnie poszanowanie prywatności możemy liczyć. Nikt osób odpowiedzialnych za działanie dużych portali nie wykorzystuje wiedzy na temat systemu, żeby podejrzeć sobie o czym rozmawiają sobie użytkownicy lub jakie zdjęcia przesyłają sobie po kryjomu w nocy.

Od tej zasady zdarzają się jednak wyjątki. Jeden z programistów pracujących nad rozwojem portalu Yahoo wykorzystywał posiadane uprawnienia do włamywania się na konta młodych użytkowniczek. Jeśli znalazł na nich nagie zdjęcia lub filmy albo hasła dostępowe do innych serwisów, na których mogą być przechowywane, nie wahał się z wykorzystywaniem sytuacji i zapisywaniem materiałów na swoim dysku.

Przeczytaj także

Jak szacuje zajmująca się sprawą prokuratura, pokrzywdzonych zostało około 6 000 kobiet.

Pracownik Yahoo wykradał nagie zdjęcia użytkowniczek

Nie podano do wiadomości jak długo programista pracujący dla Yahoo pracował nad powiększaniem swojej kolekcji. Wiadomo, że wśród jego ofiar znajdowały się współpracowniczki oraz osobiste znajome.

Przestępca uzyskiwał dostęp do ich skrzynek pocztowych i przeszukiwał je w poszukiwaniu zdjęć i filmów. Sprawdzał także, czy nie znajdzie potwierdzeń rejestracji w innych serwisach. Jeśli było to możliwe, przeszukiwał materiały publikowane przez szpiegowane kobiety na Facebooku, Gmailu, a także iCloudzie i Dropboksie. Na tych dwóch ostatnich często przechowywane są kopie wszystkich robionych przez użytkowników zdjęć, z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę.

Działania programisty zostały odkryte przez innych pracowników Yahoo. Gdy programista zorientował się, że działania na jego koncie pracowniczym zaczęły być dokładnie monitorowane, zniszczył komputer oraz dysk, na którym przechowywał wykradzione nagie zdjęcia i filmy.

Były już pracownik Yahoo został oskarżony o hakerstwo, przyznał się do zarzutów. Grozi mu 5 lat więzienia i 250 000 dolarów grzywny.

Zobacz także: Wyciek nagich zdjęć z Apple iCloud. Haker przyznał się do włamania na konta celebrytów 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.