Pogoda
28.02.2019 12:45

Pracownik krematorium napromieniowany po spaleniu radioaktywnego ciała zmarłego

Radiofarmaceutyki to coraz powszechniej stosowane środki diagnozowania i walki z nowotworami – okazuje się jednak, że nowoczesne leki mogą być niebezpieczne po śmierci pacjenta. Pracownicy krematorium zostali skażeni po tym, jak spalono ciało mężczyzny, który na krótko przed zgonem otrzymał zastrzyk z radioaktywną substancją.

kremacja
foto: materiały prasowe

Radiofarmaceutyki to określenie dla środków medycznych, które zawierają radioaktywne pierwiastki. Są używane przez lekarzy w dwóch celach – diagnostycznych (gdy ich skład obierany jest w taki sposób, żeby nie mogły być zmetabolizowane i odkładały się w badanym narządzie, co pozwala na jego dokładniejsze badanie) oraz leczniczych (gdy radioaktywność używana jest do bezpośredniego niszczenia komórek nowotworowych).

Zastrzyk tego drugiego rodzaju otrzymał na dwa dni przez śmiercią 69-latek cierpiący na raka trzustki. Lekarze zastosowali Lutet-177, którego zadaniem było zniszczenie komórek nowotworowych tworzących guza.

Pacjent niestety zmarł dwa dni później, a jego ciało piec dni po śmierci poddano kremacji. Był to za krótki okres, żeby radioaktywny materiał uległ rozpadowi, przez co dostał się do powietrza w budynku i doprowadził do skażenia pracownika.

Fallot 76 znaczki świecące w ciemnościach
Fallot 76 znaczki świecące w ciemnościach
Przeczytaj także Fallout 76 będzie promowany „radioaktywnymi” znaczkami pocztowymi

Radioaktywne ciało spalone w krematorium – doszło do skażenia

Do kremacji doszło bez wiedzy lekarzy zajmujących się pacjentem – w przeciwnym razie interweniowałby, tłumacząc że to niebezpieczne.

Gdy sprawa wyszła na jaw, naukowcy przebadali dokładnie budynek oraz pracownika, który miał styczność z ciałem. „Znaczne” ślady radioaktywności odkryto na sprzęcie do kremacji, czyli w piecu, filtrze próżniowym oraz kruszarce kości.

Substancja radioaktywna dostała się także do ciała pracownika – jej obecność wykryto w moczu. Poziom napromieniowania nie zagrażał zdrowiu ani życiu, jeśli jednak do takich sytuacji dochodzi częściej, może stać się poważnym problemem.

Zobacz także: >> Rusza budowa reaktora jądrowego w Polsce <<

Na całym świecie radiofarmaceutyki były stosowane już ponad 40 mln razy – o ile substancja i dawka pierwiastka radioaktywnego dobierana jest indywidualnie do do potrzeb pacjenta, nie przeprowadza się badania ryzyka dostania się czynnika radioaktywnego do atmosfery, zakładając że ulegnie rozpadowi w ciele leczonego.

Co byście woleli?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele