Pracownik parku rozrywki Disneya został wyrzucony z pracy, ponieważ... pił wodę z tamtejszych fontann

21.03.2021 16:18
Pracownik parku rozrywki Disneya został wyrzucony z pracy, ponieważ... pił wodę z tamtejszych fontann Fot. VIAVAL TOURS/Shutterstock.com

Czasami niektóre rzeczy powinniśmy zostawiać w sferze prywatnej. Przekonał się o tym niedawno użytkownik TikToka o ksywie "showmelovejete", który został wyrzucony z pracy, po tym, gdy postanowił skrytykować swojego pracodawcę publicznie.

Pracownik Disneya pił wodę z fontann w ich parku rozrywki. Został wyrzucony z pracy

Jete, ponieważ takiego imienia używał na TikToku, postanowił sprawdzić, czy woda w parkach rozrywki Disneya nadaje się do picia. Mężczyzna nagrał, jak chodzi po parku na Florydzie, gdzie w różnych miejscach nabierał wody z fontann (nie "poidełek", prawdziwych fontann), ale także korzystał z "normalnej" wody, sprzedawanej w wielu knajpkach i barach obecnych na terenie kompleksu.

Polecamy

Mężczyzna oczywiście spożywał wodę, a następnie wystawiał im ocenę - i tak np. woda z "Coke Store" dostała 6/10, natomiast ta z fontanny "głównej" dostała wynik 1/10. Pomysł był nie tylko absurdalny z powodu tego, że raczej nikt nie spożywa wody z fontann, która nie jest przeznaczona do picia, a oprócz tego... Jete był jednym z pracowników parku. 

Polecamy

"Był" jest tutaj słowem kluczowym. Po tym, gdy Jete udostępnił również wideo, w którym zdradził, że Disney Wedding Pavilion nie jest terenem zamkniętym i może się tam dostać każdy niepowołany gość, mężczyzna został wezwany na tzw. dywanik.

Kilka dni po udostępnieniu opisywanych powyżej informacji, Jete wypuścił kolejne wideo na TikToku, w którym poinformował, że został wyrzucony z pracy. Jak opowiada w wideo (transkrypcja portalu Comicbook.com):

Właśnie zostałem wyrzucony z pracy w parku Disneya. Szybko wam wytłumaczę, o co chodzi - przyszedłem na swoją zmianę. Podchodzę do menadżera i pytam się, co mam dzisiaj do roboty. Ten do mnie: "Wiesz co, chodź ze mną do biura". Wchodzimy do pomieszczenia i mówi mi: "Słyszałem, że jest popularny w mediach społecznościowych"... Wtedy już wiedziałem, że nie wyjdzie z tego nic dobrego. 

Wytłumaczył, że Disney się do niego odezwał i reprezentantom Imperium Myszki Miki "nie podobało się" to, co publikował na TikToku. Następnie został poinformowany, że nie może już wchodzić na backstage i zostaje dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Disney na razie nie wystosował oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Zachęcamy was jednak to tego, byście nie pili wody z fontann.

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.