Prawicowcy częściej wierzą w fałszywe informacje w internecie

Michał Tomaszkiewicz
13.02.2017 15:32
Prawicowcy częściej wierzą w fałszywe informacje w internecie Fot. Joi, CC BY 2.0

Osoba o poglądach konserwatywnych jest zdecydowanie bardziej skłonna uwierzyć w nieprawdziwe informacje, niż liberał – wynika z badania naukowego przeprowadzonego na Uniwersytecie w Kalifornii. Powodem są przekonania polityczne.

Podczas eksperymentu – wykonanego jeszcze przed zalaniem internetu przez fałszywe wiadomości podczas wyścigu o fotel prezydenta USA – przedstawiono badanym łącznie 32 stwierdzenia do oceny ich wiarygodności.

16 z nich dotyczyło korzyści – przykładem jest tu stwierdzenie „jedzenie marchewek polepsza wzrok”. Druga połowa koncentrowała się na zagrożeniach – biorący udział w eksperymencie mieli między innymi ocenić prawdziwość zdania „telefony komórkowe uszkadzają karty płatnicze i magnetyczne, uniemożliwiając korzystanie z nich”.

foto: Political Orientation Predicts Credulity Regarding Putative Hazards, Daniel M.T. Fesslera, Anne C. Pisor, Colin Holbrooka Fot. foto: Political Orientation Predicts Credulity Regarding Putative Hazards, Daniel M.T. Fesslera, Anne C. Pisor, Colin Holbrooka

Tylko 2 spośród 16 stwierdzeń były prawdziwe – pozostałe zostały sfałszowane. Badani mieli ocenić w 7-stopniowej skali jak bardzo wiarygodna wydaje im się dana informacja. Otrzymane wyniki skorelowano z odpowiedziami na pytania światopoglądowe, dzięki którym udało się zidentyfikować grupę wyznawców konserwatywnych wartości oraz liberałów (czyli Republikan i Demokratów, choć podobny podział można zauważyć także na polskiej scenie politycznej).

Jak się okazało, obie grupy informacje dotyczące pozytywnych w wydźwięku stwierdzeń oceniały podobnie – nie stwierdzono różnicy w skuteczności wykrywania takich fałszywych wiadomości. Zupełnie inaczej miała się sprawa w przypadku wiadomości związanych z zagrożeniami.

W informację o zamachu i zagrożeniu terrorystycznym zdecydowanie łatwiej było uwierzyć osobom z prawicowymi poglądami – liberałowie patrzyli na takie doniesienia zdecydowanie bardziej krytycznym i trzeźwym okiem.

Lider grupy badawczej, profesor Daniel Fessler, tak skomentował otrzymane wyniki:

Ludzie mają większa skłonność do wierzenia w informacje o niebezpieczeństwie, niż w wiadomości o korzyściach. To zrozumiałe, jako że koszt natrafienia na niebezpieczeństwo jest często znacznie wyższy niż dokonania niepotrzebnych przygotowań. Konserwatyści widzą bezpieczeństwo w zachowaniu status quo, podczas gdy liberałowie widzą szanse w zmianach.

Naukowiec podkreślił, że ani jedne, ani drugie przekonania polityczne nie jest lepsze w postrzeganiu świata – warto jednak zdawać sobie sprawę ze sposobu, w jaki postrzega się informacje o niebezpieczeństwie.

Feslser stwierdził, że znajomość swoich uprzedzeń i potencjalnej stronniczości jest w dzisiejszym świecie potrzebna jak nigdy dotąd:

W naszych skomplikowanych i szybko zmieniających się czasach ludzie powinni być tak racjonalni i obiektywni w temacie napotykanych stwierdzeń, jak to tylko możliwe. Nikt nie przysłuży się swojemu kraju i ludzkości, jeśli nie będzie potrafił dokładnie zbadać i ocenić prezentowanych mu informacji.

Z pracą opisującą badanie można zapoznać się po tym adresem.

 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.