Przerażająca przepowiednia tybetańskiego lamy. W 2026 rozpocznie się seria katalizmów

25.09.2019 13:57
Przerażająca przepowiednia tybetańskiego lamy. W 2026 rozpocznie się seria katalizmów Fot. Shuttenstock

Straszne kataklizmy i epidemie zaczną dziesiątkować ludzkość w 2026 roku. Jesteście gotowi na nadejście trudnych czasów?

Przepowiednie na najbliższe lata nie wyglądają optymistycznie. Wizjonerzy i prorocy zapowiadają, że czekają nas katastrofy, afery, chaos, III wojna światowa, a nawet koniec świata.

Do podobnych do siebie przepowiedni Królowej Saby, Krzysztofa Jackowskiego, siostry Łucji, Romana Dolii, Nostradamusa czy Baby Wangi należy dodać wizje ujawnione przez Jamyang Khyentse Chökyi Lodrö tybetańskiego lamy, którego uznaje się za jednego z najważniejszych nauczycieli duchowych XX wieku.

Jasnowidzący Lama z Tybetu

Jamyang Khyentse Chökyi Lodrö był uznawany za „serce ruchu Rimé w buddyzmie tybetańskim” i miał ogromny wpływ na nauczanie wielu dzisiejszych lamów tybetańskich.

W wieku 9 lat rozpoznano w nim inkarnację wielkiego lamy Dziamjanga Czjentse Wangpo zmarłego w 1892 roku. W 1919 roku osiadł na stałe w klasztorze Katok.

Tam pobierał nauki o różnych szkołach buddyzmu i został przedstawicielem ekumenicznego ruchu Rime.

Lama przez wiele lat podróżował po Tybecie, studiując z wieloma najwybitniejszymi uczniami swojego poprzednika. W połowie lat 50. opuścił Tybet. Zmarł na dworze władcy himalajskiego Sikkimu w Gangtok. Jego śmierć poprzedziła trzydniowa medytacja w pozycji śpiącego lwa.

Dziamjang Czjentse Czoki Lodro Fot. foto: Wikipedia

Mimo że Jamyang Khyentse Chökyi Lodrö miał ogromny wpływ na obecny kształt buddyzm tybetański, zyskał rozgłos dzięki swoim przepowiedniom o losach świata.

Przerażające przepowiednie tybetańskiego mnicha

Dziamjang Czjentse Czoki Lodro często miewał prorocze sny oraz widzenia. W jednym ze snów objawił mu się Budda, który przekazał mu wiadomość o przyszłości ludzkości. Lama spisał jego słowa w krótkim dziele "Światło objaśniające rzeczy" napisanym w formie dialogów między Buddą Siakjamunim, Anandą, bodhisattwą Awalokiteśwarą oraz Maitreją.

Przeczytaj także

Według relacji Czoki Lodro Budda skarżył się na zło panujące na świecie i zaniedbanie przez ludzi modlitwy i medytacji. Przekazał Lamie wiadomość, że w roku Ognistego Konia (2026) rozpocznie się pasmo nieszczęść i kataklizmów, które finalnie zdziesiątkują ludzkość i tylko 1 na 10 osób zostanie przy życiu.

przepowiednia tybetańskiego lamy Fot. foto: Shutterstock

Ciężkie czasy rozpoczną się od upadku meteorytu na skraju wody, który spowoduje fatalne w skutkach trzęsienia Ziemi, susze i pożary. Dwa lata później (w Roku Ziemnej Małpy) wybuchnie wielka epidemia, a ludzie będą umierać w przerażającym tempie. Populację będą dziesiątkować również powodzie, głód i choroby a "demony będą w tym czasie wszędzie".

przepowiednia tybetańskiego lamy Fot. foto: Shutterstock

Kulminacja trudnych czasów przypadnie na rok 2032, w którym z głębi kosmosu dobiegnie "duchowy dźwięk". Ludzie zaczną umierać od zmierzchu do świtu, drzewa będą się łamać a góry walić się z hukiem.

przepowiednia tybetańskiego lamy Fot. foto: Shutterstock

Lama twierdził również, że według słów Buddy uratować nas może tylko medytacja i odnowa moralna.

Kontrowersje wokół przepowiedni

Nie do końca jest jednak pewne czy zagłada ludzkości rozpocznie się w już 2026 roku. Jamyang Khyentse Chökyi Lodröw w przepowiedniach podawał bowiem daty, opierając się na tybetańskim kalendarzu Drukchu Kor. Cykl tego kalendarza powtarza się jednak co 60 lat i Rok Ognistego Konia wypada również w 2086 i 2146 roku.

Zobacz także: Koniec świata w 2050 roku. Szokujący raport naukowców

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.