Przerwę na papierosa trzeba odpracować. Bezprecedensowy wyrok sądu

Michał Tomaszkiewicz
12.02.2020 11:33
Przerwę na papierosa trzeba odpracować. Bezprecedensowy wyrok sądu Fot. Shutterstock

Czasy beztroskiego porzucania stanowiska pracy w celu puszczenia sobie dymka, uraczenia się kawą czy skonsumowania śniadania mogą przejść do historii z powodu orzeczenia wydanego przez hiszpański sąd. 

Polskie prawo pracy dokładnie precyzuje czas wykonywania obowiązków oraz przysługujące zatrudnionym przerwy od pracy. Hiszpanie najwyraźniej podchodzą do takich zagadnień zdecydowanie bardziej na luzie, woląc poddawać się urokowi chwili i improwizować rozkład dnia roboczego.

Dlatego też, gdy portugalski koncern paliwowy Galp postanowił wprowadzić w swoim hiszpańskim oddziale karty wstępu dla pracowników i kontrolować dzięki temu wywiązywanie się ich z obowiązków, zatrudnieni postanowili walczyć o hiszpański styl życia oprotestowując plany pracodawcy w sądzie.

Przeczytaj także

Sprawa trafiła na wokandę w grudniu 2019 roku. Pracownicy Galp, wspierani przez Komisje Robotnicze (porozumienie tamtejszych związków zawodowych), poprosili sąd o zakazanie rozliczania z czasu zużytego na przerwy, pomysł konieczności ich odpracowywania nazywając „nadużyciem”.

Przerwy na papierosa, kawę i śniadania trzeba będzie odpracować. Bezprecedensowy wyrok hiszpańskiego sądu

Zajmujący się sprawą Sąd Karny i Administracyjny (Audiencia Nacional) w Madrycie wydał orzeczenie, które nie spodoba się pracownikom Galpu: przyznał całkowitą rację koncernowi.

Przedsiębiorstwo tłumaczyło, że wprowadzenie kart magnetycznych i ścisłe monitorowanie wejść i wyjść pracowników z budynku ma poprawić bezpieczeństwo, jako że uniemożliwi dostanie się do przestrzeni biurowej osób niepowołanych i zminimalizuje ryzyko wystąpienia kradzieży.

W pozwie przeciwko Galp można było wyczytać, że „przerwy na papierosa, kawę lub śniadanie” są nieodłącznym elementem dnia pracy i powinny zaliczać się do czasu wykonywania obowiązków, tak jak było do tej pory.

Jak oznajmił w trakcie odczytywania orzeczenia sąd, koncern nie przejawiał do tej pory chęci kontrolowania pracowników.

Galp prowadził dotychczas politykę zaufania wobec swoich pracowników, którzy nigdy nie byli kontrolowani. Wychodzili na krótkie przerwy swobodnie.

Wygląda jednak na to, że cichy przywilej zaczął być przez nich używany nieco za często i zbyt długo, co zaowocowało chęcią sformalizowania rozliczania z czasu pracy. Sąd orzekł, że Galp ma pełną swobodę w regulowaniu – w ramach obowiązującego prawa – czasu przysługujących przerw i domagać się odpracowywania nadmiarowego czasu spędzanego przez zatrudnionych na paleniu papierosów czy picia kawy.

Zobacz także: Rząd podwyższa akcyzę na papierosy. Cena ma wzrosnąć do 60 zł za paczkę 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.