Przestępcy atakują w sieci. Chcą okupu za nagranie, w którym masturbujesz się do filmu porno

Michał Tomaszkiewicz
09.07.2019 10:30
Przestępcy atakują w sieci. Chcą okupu za nagranie, w którym masturbujesz się do filmu porno Fot. materiały prasowe

W skrzynkach pocztowych wielu osób pojawiły się maile informujące o przyłapaniu na bardzo intymnej i wstydliwej czynności – samodzielnego aktu seksualnego do akompaniamentu filmu porno. Zabawa miała zostać nagrana i zostanie udostępniona, jeśli szantażysta nie otrzyma wysokiego okupu.

Zaklejacie kamerki w laptopie? Szef Facebooka to robi. Były dyrektor FBI porównuje nawet zasłanianie obiektywu do zamykania na klucz drzwi do domu. Dbanie o takie bezpieczeństwo wydaje się naturalne.

W rzeczywistości plaster na kamerce w laptopie to rzadkość. Użytkownicy wychodzą zazwyczaj z założenia, że nie ma żadnego powodu, żeby ich atakować, a obawiać się szpiegowania mogą co najwyżej osoby znajdujące się na wysokich stanowiskach i znające sekrety biznesowe lub inne tajne informacje.

Przeczytaj także

Świadomość o niebezpieczeństwie jednak istnieje, co chętnie wykorzystują oszuści. W najnowszym ataku żądają przelania 250 funtów w postaci Bitcoina i obiecują w zamian powstrzymać się od wysłania rodzinie i wszystkim znajomym filmu, na którym widać masturbowanie do filmu porno. Czy groźba jest prawdziwa?

Szantażyści chcą okupu za film pokazujący masturbowanie do filmu porno. Czy trzeba płacić?

W wiadomości rozsyłanej masowo do losowych odbiorców można wyczytać, że hakerzy zainstalowali złośliwe oprogramowanie na komputerze, wykorzystując do tego stronę porno.

Zamieściłem modyfikację EternalBlue Exploit na stronie pornograficznej, a następnie zainstalowałeś mój złośliwy kod (trojan) na swoim systemie operacyjnym. Po kliknięciu przycisku Odtwórz na filmie porno mój trojan został pobrany i zainstalowany na Twoim urządzeniu. Po zainstalowaniu, Twoja przednia kamerka nagrywa wideo za każdym razem, gdy się masturbujesz, dodatkowo oprogramowanie jest zsynchronizowane z wybranym filmem.

Przestępcy liczą na to, że odbiorcy wiadomości będą walczyć o utrzymanie nieskazitelnego wizerunku i zapłacą okup, mimo że nie mają żadnych powodów, dla których mieliby to robić.

To prosta próba oszustwa, próbująca wywołać strach u odbiorcy i skłonić go do szybkiego wpłacenia pieniędzy. Oszuści nie dysponują żadnym obciążającym materiałem, nikt nie został nagrany podczas intymnych chwil.

Jeśli otrzymaliście taką wiadomość, możecie ją spokojnie wykasować i wrócić do naturalnego zachowania przed komputerem. Nic Wam nie grozi.

Zobacz także: Polski bank ostrzega przed oszustami grasującymi na Facebooku. Pomagasz znajomym, tracisz kilkaset złotych 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.