Pogoda
26.08.2020 14:46

Przez koronawirusa został alkoholikiem. Teraz ostrzega innych

Chris McLone, kierownik sprzedaży z Teesside w północno-wchodniej Anglii, czuł się człowiekiem sukcesu. Niestety przez pandemię wszystko się zmieniło.

Przez koronawirusa został alkoholikiem. Teraz ostrzega innych
foto: Jennifer Wallace/zdjęcie poglądowe/shutterstock.com

Koronawirus nie tylko dosłownie rujnuje ludziom życie - jego skutki mogą być pośrednie. Strata pracy, czy ograniczenie wychodzenia z domu, a co za tym idzie kontaktów międzyludzkich może doprowadzić człowieka na skraj depresji, czy innej choroby. Taki los spotkał niejakiego Chrisa McLone'a.

Koronawirus ma inne skutki długofalowe

Mężczyzna z Anglii popadł bowiem w alkoholizm w trakcie pandemii. Teraz ostrzega przed długofalowym skutkiem pandemii. Jak opisuje w relacji dla BBC, przed koronawirusem był raczej aktywną osobą - uczęszczał kilka razy tygodniu na basen i siłownię, starał się też w miarę możliwości dobrze odżywiać. Alkoholu specjalnie nie ograniczał, ale też nie można powiedzieć, by był od niego uzależniony.

KFC zmienia słynny slogan, bo jego treść nie przystaje do czasów pandemii
KFC zmienia słynny slogan, bo jego treść nie przystaje do czasów pandemii
Przeczytaj także KFC zmienia słynny slogan, bo jego treść nie przystaje do czasów pandemii

Niestety w trakcie pandemii wszystko się zmieniło. Jego dorosła córka jest pracownikiem medycznym, więc była na pierwszej linii frontu wojny z wirusem. Dlatego też kobieta dla bezpieczeństwa swojego ojca postanowiła się wyprowadzić z rodzinnego domu. Wygląda na to, że nie była to wcale tak dobra decyzja.

Bo chociaż McLone uchronił się przed koronawirusem, to z powodu samotności mężczyzna popadł w inną chorobę. Na początku było to codzienne popijanie. Nie za dużo, ale za to bardzo systematycznie. Niedługo później czuł już nieprzyjemne objawy odstawienia alkoholu. Dlatego też, zaledwie po kilku tygodniach mężczyzna zaczynał swój dzień od otwarcia butelki z wysokoprocentowym trunkiem.

Jak opowiada w rozmowie z BBC:

"

Nie byłem w stanie tego kontrolować - to mnie najbardziej przerażało. Nigdy wcześniej się tak nie czułem. Musiałem to przede wszystkim przyznać przed samym sobą. Obiecywałem sobie "następny dzień będzie inny". Niestety, był dokładnie taki sam. Wtedy zorientowałem się, że nie mogę tak dalej żyć. Dlatego podjąłem odpowiednie kroki, by uzyskać leczenie z tego przeklętego nałogu.  "

Za namową rodziny, Chris McLone zwrócił się do oddziału odwykowego Steps Together w Leicestershire. Jest trzeźwy od ponad 70 dni i nadal ma siłę, by walczyć dalej. Postanowił opowiedzieć swoją historię po to, by zainspirować innych, którzy cierpią w podobny sposób. 

męzyczna na kwaranannie
męzyczna na kwaranannie
Przeczytaj także Naukowcy wykryli powtórne zakażenie COVID-19. Z koronawirusem nie da się wygrać?