Pogoda
04.07.2020 16:29

Przystań Ocalenie prosi o pomoc. Opiekują się uratowanymi zwierzętami, zostali zalani

Przystań Ocalenie działa już 19 lat, ratując i opiekując się zwierzętami hodowlanymi, które po wyeksploatowaniu przeznaczane są na rzeź. Przystań dała spokojne życie setkom zwierząt, obecnie jest oazą dla pół tysiąca stworzeń. Boryka się jednak z problemami finansowymi oraz skutkami deszczowych nawałnic.

krowy na zalanym terenie
foto: materiały prasowe Przystani Ocalenie

19. urodziny Przystani Ocalenie miały być powodem do świętowania, atmosfera w przytulisku dla zwierząt nie jest jednak zbyt wesoła. Epidemia COVID-19 dała się mocno we znaki finansom ośrodka, a na dodatek gwałtowne deszcze podtopiły gospodarstwo w Ćwiklicach, które stało się domem spokojnej starości dla wielu zwierząt.

"

Te 19 urodziny są dla nas trudnym momentem. Od początku roku zmagamy się ze sporymi problemami finansowymi, pandemia tylko pogłębiła ten stan… Teraz dodatkowo pogoda nam nie sprzyjała i po raz kolejny zostaliśmy zalani. Jest ciężko… Nie wiemy, czy dotrwamy do kolejnych urodzin. Prosimy Was o urodzinowe wpłaty i dobre myśli. Potrzebujemy Was bardziej niż kiedykolwiek. "

jerzyk
jerzyk
Przeczytaj także Młode jerzyki zaczynają wylatywać z gniazd. Jeśli zobaczysz ptaka na ziemi, koniecznie mu pomóż!

Gospodarze przytuliska uruchomili zbiórkę, w której proszą o pomoc dla siebie i swoich podopiecznych. Zebranie kwoty na wybudowanie studni chłonnych jeszcze się nie udało, Przystań musi jednak prosić już o wpłaty na bezpośrednią pomoc dla zwierząt, które przez Przystań Ocalenie zostały uratowane.

Przystań Ocalenie prosi o ocalenie. Zbiórka na dom spokojnej starości dla 500 uratowanych z rzeźni zwierząt

Gospodarze Przystani Ocalenie wystosowali do internautów apel o wsparcie. Tłumaczą w nim, czym i dlaczego się zajmują i dlaczego warto przekazać im kilka złotych.

"

Za kilka dni powinniśmy świętować. Zbliża się 19-lecie naszego przytuliska. Działalność prowadzimy dłużej, ale 19 lat temu kupiliśmy gospodarstwo w Ćwiklicach dla naszych podopiecznych. Ta ziemia przez te wszystkie lata stała się domem wielu gatunków różnych zwierząt. Te 19 lat temu, nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wiele kopytek, łapek i pazurków będzie po niej chodzić. Nie mieliśmy pojęcia, że zaczynamy nowe życie, piękne, pełne miłości, dobra, ale też obfitujące w wiele wyzwań, wymagające niesamowitego wysiłku, pokory i cierpliwości. "

W przytulisku wciąż przebywają pierwsi uratowani podopieczni: źrebaki, które miały jechać na rzeź. Gospodarze Przystani Ocalenie do dziś nie mogą pogodzić się z faktem, że nie mieli środków na wykupienie trzeciego.

"

Wciąż coś zmieniamy, ulepszamy, wciąż czegoś się uczymy, po to, aby naszym podopiecznym żyło się lepiej, aby zapewnić im komfortowe warunki na resztę życia. Dziś pod naszą opieką jest ponad pół tysiąca zwierząt różnych gatunków. Wciąż są z nami pierwsi ocaleni – Tyszek i Kasztanek, od których wszystko się zaczęło i dzięki, którym powstała Przystań Ocalenie. Wtedy byli kilkumiesięcznymi źrebakami, które wykupiliśmy, aby symbolicznie uratować życie. Od tego się zaczęło. Był też trzeci źrebak, na którego zabrakło nam pieniędzy, którego nie zdołaliśmy uratować, wtedy coś w nas się zmieniło. Chcieliśmy zrobić coś dobrego, działać w tym kierunku, aby nigdy już więcej żaden źrebak nie pojechał na rzeź. Od ponad 20 lat walczymy o lepszy los zwierząt hodowlanych. Od 19 lat w Ćwiklicach. "

Środki, które zostaną zebrane, zostaną przeznaczone na karmę oraz pomoc lekarską dla zwierząt, z których duża część jest stara i schorowana. Zbiórka prowadzona jest na stronie www.ratujemyzwierzaki.pl/urodzinyprzystani.

Zobacz także: Ogromne czarne pszczoły odkryte na Lubelszczyźnie. Nie próbujcie łapać ani odganiać 

Pomożecie?