Redmi K20 i Redmi K20 Pro - zabójcy flagowców od Xiaomi

Michał Tomaszkiewicz
29.05.2019 13:15
Redmi K20 i Redmi K20 Pro - zabójcy flagowców od Xiaomi Fot. materiały prasowe

Xiaomi nie ustaje w staraniach udowodnienia, że naprawdę jest lepsze. W Chinach pokazano oficjalnie nową, tanią linię flagowców, które nie tylko wyglądają spektakularnie, lecz także kosztują o połowę mniej od konkurentów z porównywalnymi komponentami.

Redmi to marka stworzona przez Xiaomi dla modeli, których głównym atutem miała być niska cena. Okazało się jednak, że Chińczycy nie do końca stosują się do własnych założeń. Koszt smartfonów Redmi K20 i Redmi K20 Pro to tylko jedna z zalet zaprezentowanych urządzeń.

Xiaomi pokazało już, że wie, jak zawstydzać producentów sprzedających swoje najsilniejsze telefony w cenach przekraczających 3 000 zł. Model Xiaomi Mi 9, wyceniony na 1899 zł, może równać się z telefonami wycenianymi dwukrotnie drożej. I to bez kompleksów dotyczących wydajności czy wyglądu.

Redmi K20 Pro – specyfikacja i polska cena

Seria Redmi K20 zapowiada się jeszcze lepiej pod względem stosunku możliwości do ceny. Flagowy Model, Redmi K20 Pro, korzysta z tego samego procesora, co Xiaomi Mi 9 i inne topowe flagowce, czyli Snapdragon 855.

Telefon wyposażony jest, w zależności od wersji, w 6 lub 8 GB RAM oraz 64, 128 lub 256 GB miejsca na pliku użytkownika.

Przeczytaj także

Na tylnej obudowie, wykonanej ze szkła w technologii „nano-holograficznej” (z efektami wzorowanymi na płomieniach), znalazły się trzy aparaty fotograficzne o matrycach 48, 13 i 8 Mpix. Przedni aparat 20 Mpix wysuwany jest na peryskopie.

Redmi K20 i K20 Pro wyposażone są w potrójny w aparat, z głównym 48 MP sensorem Sony 1/2″, który zapewnia zdjęcia bardzo wysokiej jakości. Tryb nocny wykorzystuje technologię łączenia czterech sąsiednich pikseli, tworząc jeden duży o rozmiarze 1,6 μm. Zapewnia to szczegółowe zdjęcia nawet w słabych warunkach oświetleniowych. Drugi aparat to 13 MP szerokokątny obiektyw, a trzeci to 8 MP teleobiektyw.

Obraz wyświetlany jest na dużym ekranie AMOLED o przekątnej 6,39 cala, który pracuje z rozdzielczością 2340 x 1080 pikseli. Xiaomi chwali się, że to pierwszy na świecie model, w którym „zostało zastosowane sprzętowe rozwiązanie ściemniania wyświetlacza AMOLED za pomocą prądu stałego, który nie tylko poprawia problem migotania, lecz także zapewnia odpowiednie odwzorowanie kolorów obrazu”. Pod ekranem umieszczono ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych.

Redmi K20 Pro dysponuje akumulatorem o pojemności 4 000 mAh, który może być ładowany w przeciągu 30 minut do 58% pojemności. Smartfon obsługuje oczywiście wszystkie niezbędne standardy komunikacyjne, takiej jak LTE, Bluetooth, Wi-Fi, jest także wyposażony w umożliwiający przeprowadzanie transakcji zbliżeniowych moduł NFC.

Cena Redmi K20 Pro w przedsprzedaży w Chinach została wyznaczona na 2 499 juanów, co w bezpośrednim przeliczeniu daje niecałe 1 400 zł. W Polsce smartfon zostanie prawdopodobnie wyceniony bardzo podobnie do Xiaomi Mi 9 (mówi się nawet, że będzie u nas sprzedawany jako Mi 9T Pro), a więc w okolicach 1 900 zł za podstawowy model.

redmi_k20_02 Fot. foto: materiały prasowe

Redmi K20 – specyfikacja i polska cena

Redmi K20 to tańsza wersja smartfona Redmi K20 Pro. Z zewnątrz nie sposób ich odróżnić, zmiany widać dopiero po przyjrzeniu się komponentom telefonów.

Redmi K20 korzysta z procesora Snapdragon 730, który jest jednostką wyraźnie ustępującą układowi 855 wydajnością.

Tańczy odpowiednik Redmi K20 Pro dostępny będzie w wersji z 6 GB RAM oraz 64 lub 128 GB przestrzeni na pliki użytkownika.

Pozostałe dane na temat telefonów Redmi K20 Pro i Redmi K20 są identyczne. W przedsprzedaży w Chinach za tańszy model trzeba zapłacić 1 999 juanów, a więc 1 115 zł. Z plotek wynika, że smartfon będzie u nas dostępny jako Xiaomi Mi 9T, a cena w polskiej dystrybucji będzie zbliżona do 1 400 zł.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.