Pogoda
14.03.2016 09:50

Roboty sprzątające Fukushimę „zabite” przez promieniowanie

Zdalnie sterowane roboty zbudowane do oczyszczenia terenu elektrowni atomowej w Fukushimie przestały działać po wysłaniu do reaktora numer 3. Wysoki poziom promieniowania uszkodził elektronikę urządzeń.

Roboty sprzątające Fukushimę „zabite” przez promieniowanie
foto: kadr z wideo

Zadaniem zaprojektowanych z myślą o tej jednej misji robotów było oczyszczanie terenu reaktora z prętów paliwowych. O ile operacja przeprowadzana w reaktorze numer 4 przeszła bez komplikacji, o tyle maszyny skierowane do reaktora numer 3 zostały trwale unieruchomione.

Poziom promieniowania panujący wewnątrz uszkodzonej elektrowni jest śmiertelnie niebezpieczny dla ludzi – okazało się, że jest w stanie uszkodzić także odporne, jak się wydawało, roboty. Problem tkwi w układach scalonych, których wewnętrzna struktura może być łatwo uszkodzona przez wysokoenergetyczną radiację.

Z tego powodu NASA przez długi czas wysyłała w przestrzeń kosmiczną komputery ze starymi procesorami, które zostały wyprodukowane w mniej zaawansowanym procesie technologicznym – te okazały się być bardziej odporne na promieniowanie kosmiczne.

Według szacunków inżynierów, na obszarze reaktora numer 3 znajduje się 566 prętów paliwowych. Część z nich została uszkodzona, co spowodowało wzrost poziomu promieniowania. Dla porównania, w mniej uszkodzonym przez trzęsienie ziemi reaktorze numer 4 znajdowało się 1535 prętów – wszystkie z nich zostały zabezpieczone i usunięte.

Roboty, których przygotowanie trwało dwa lata, zaprojektowano w taki sposób, by mogły przedostać się przez zalane wodą tunele do basenów chłodzących i usunąć zalegające tam pręty paliwowe, z których część stopiła się podczas awarii. Maszyny, sterowane z budynku obok, uległy awarii zanim mogły zabrać się do pracy.

Tak niebezpieczne poziomy promieniowania panują jednak tylko w środku reaktorów. W wielu miejscach na terenie elektrowni emisje są takie same, jak w stolicy Japonii – Tokio. Na terenie elektrowni przebywać może równocześnie nawet 8 000 pracowników zajmujących się usuwaniem gruzów, budowaniem zbiorników, kładzeniem rur oraz przygotowaniami do rozbiórki zakładu - i nie grozi im żadne niebezpieczeństwo.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele